poniedziałek


samotny szakal [4]
"Zawsze kiedy oglądałem telewizję, myślałem, że bycie gwiazdą telewizyjną jest najprostszym zajęciem na całym świecie. Te wszystkie gwiazdy, wyglądały na szczęśliwe mogąc po każdym skończonym filmie, serialu, czy wydanym albumie jeździć na wakacje za granicę. Ja natomiast spędzałem każde wakacje w warsztacie samochodowym." 
Won Bin, azjata, przystojny azjata, koreański aktor
Oto czwarta część historii Won Bina.

"Jest takie przysłowie "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". Opierając się na swoim doświadczeniu, muszę stwierdzić, że w moim przypadku jest ono bardzo prawdziwe. Kiedy zacząłem uczęszczać do Choon-Chun Mechanical Engineering High School, która była znacznie oddalona od mojej wioski i zacząłem spotykać się z nowymi kolegami, obraz "K" zaczął zacierać się w mojej głowie. Nie mam na myśli, że miałem inną dziewczynę. Nawet kiedy zacząłem chodzić do szkoły średniej, byłem "samotnym szakalem", który nie zwracał żadnej uwagi na dziewczyny. Powoli, powstawał miedzy nami coraz większy dystans. Ostatecznie, nie dostałem już od niej żadnego listu i nie miałem żadnej wiadomości od niej. W tamtym czasie, zaakceptowałem tą separację jako coś naturalnego, wolałem to aniżeli doświadczania bólu złamanego serca. Ponadto, kiedy już stałem się aktorem, usłyszałem jeszcze raz o "K". Byłem zadowolony słysząc, że "K" wiedzie szczęśliwe życie.

Od kiedy byłem mały, skoncentrowany byłem bardziej na staniu się niezależnym finansowo niż na uczeniu się. Właśnie dlatego, kiedy chodziłem do szkoły średniej, zacząłem uczyć się naprawiania samochodów. Zakładałem, że kiedyś będę miał własny warsztat naprawczy. Mógłbym łatwo zarobić pieniądze i mieć jeszcze sporo wolnego czasu w odróżnieniu od innych profesji.
Niestety, okazało się, że naprawa samochodów nie jest wcale taka łatwa. Szczególnie, kiedy trzeba reperować samochody w czasie mroźniej zimy - jak wiesz zimy w Kang-Won-Do są lodowate- twoje ręce nie tylko zamarzają ale także przywierają do metalowych części. Myślałem, że umrę. Poza tym, ten czarny smar, zostawał na moich paznokciach po kilka dni a nawet tygodni i z czasem robił się jeszcze bardziej czarny niż na początku. Stopniowo, traciłem zainteresowanie nauką. To znaczy naprawianiem samochodów. Kiedy byłem w drugiej klasie, ja i czterech moich kolegów zaczęliśmy palić. Zaczęliśmy także interesować się motorowerami. Motorowery nie kosztowały dużo, a przyjemność jechania z wiatrem była ogromna. Jedną z dobrych rzeczy, było to, że nie mogłem pić alkoholu, tak jak z resztą wszyscy członkowie mojej rodziny (genetycznie uwarunkowanie). Dzięki bogu, bo gdybym mógł moje życie w szkole średniej byłoby opłakane.
Won Bin, azjata, przystojny azjata, koreański aktor
Kiedy nie byłem ze znajomymi, zostawałem w moim pokoju i nie robiłem nic poza oglądaniem telewizji. Pewnego dnia, zapaliła mi się lampka w umyśle. To dotyczyło mojej przyszłej kariery. Zawsze kiedy oglądałem telewizję, myślałem, że bycie gwiazdą telewizyjną jest najprostszym zajęciem na całym świecie. Te wszystkie gwiazdy, wyglądały na szczęśliwe mogąc po każdym skończonym filmie, serialu, czy wydanym albumie jeździć na wakacje za granicę. Ja natomiast spędzałem każde wakacje w warsztacie samochodowym. To [co zobaczyłem w TV] spowodowało, ze przestałem marzyć o zostaniu mechanikiem samochodowym. Niemniej jednak, po zostaniu gwiazdą, zorientowałem się jak naiwne były moje wyobrażenia.

"Ch***ra, dlaczego ja nie miałbym zostać gwiazdą telewizyjną? Natychmiast zmieniły mi się zapatrywania, nawet nie chciałem zbliżać się już do samochodów. Zmieniłem więc profil mojej klasy na "elektryczna konserwacja" (czy coś takiego), który wymagał ode mnie mniej pracy przy samochodach. W tamtym czasie, mój wizerunek również się zmieniał. Moje pyzate policzki zaczęły stawać się bardziej wysmukłe, i zacząłem rosnąć wyżej i wyżej. Stałem się najlepiej wyglądającym chłopakiem w szkole. Czuję się trochę zmieszany, mówiąc to sam o sobie....
Won Bin, azjata, przystojny azjata, koreański aktor
Chociaż co mogłem zrobić? Jedyne co miałem to pomysł na zostanie gwiazdą telewizyjną, ale nie mogłem myśleć o tym, że mogę osiągnąć to marzenie.
Tamte stacje telewizyjne czy menadżerowie nie przyjechaliby do Choon-Chun, aby mnie wziąć i zrobić ze mnie gwiazdę, nie mogłem też jechać do Seulu i starać się o przyjęcie do Szkoły Teatralnej. Nie istniała dla mnie żadna możliwość zostania gwiazdą. Postanowiłem więc rzucić moje marzenia o zostaniu celebrytem na jakiś czas i zamiast tego pracować w warsztacie samochodowym w mieście Si-Hung, Kyung-Gi-Do, gdzie był mój wujek. To był rok 1995, do skończenia szkoły pozostał mi tylko jeden semestr." 

Dalszy ciąg nastąpi.

Podobno nie pijesz? :P Ale porządny mężczyzna  z tego Won Bina   :D.  Abstynent, skromny, pracowity, nieśmiały i  jeszcze samochód sobie sam naprawi... a tu latka lecą...co robią te kobiety w tej Korei??? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.