poniedziałek


jubileusz 
Mam dwie okazje do świętowania, pierwsza to mały jubileusz tego bloga. Dzisiaj mijają dokładnie 3 miesiące od momentu jak pojawił się tu pierwszy wpis. Drugą okazją do świętowania jest wypełniony plan 3-miesięczny zakładający napisanie 100 postów. I udało się! Juuuuuupi :D

Dzisiaj będą głównie statystyki, podsumowania i refleksje.

W "bukiecie" ostatecznie znalazło się 24 skośnookich panów 17 Koreańczyków, 5 Japończyków, i 2 Tajwańczyków. Z tym, że jeden Pan, jest jak to się nieładnie wyrażę "zapchajdziurą", ale nie będę go wskazywać palcem, bo to ponoć nie elegancko :P I to nie dlatego, że nie mam kogo tam wstawić, ale po prostu nie miałam już czasu się nim zająć. Mam i tak wrażenie, że i tak za mało napisałam o innych kwiatkach. 100 postów, to tak naprawdę bardzo mało... 

Rozrzut wiekowy w "bukiecie" jest dość znaczny - 20 -21 lat. Najmłodszy kwiatek ma nieskończone 19, a najstarszy  41. Jak widać królują chłopaki z roku tygrysa :P

'90 Lee Hong Ki
'89 Jung Yong Hwa, Kim Bum
'88 Changmin
'87, Jang geun suk, Lee Min Ho
'86, JaeJoong Kim, Yunho, Junsu, Kim Hyun Joong, Kamenashi Kazuya, Yuchun
'85, Yamapi, Lee Min Ki,
'84, Akanishi Jin,
'83 Kim Jae Wook
'82 Danson tang, Bi (Rain), Lee Jun Ki
'81 Kang Dong won, Vic Zhou, Takumi saito
'77 Won Bin
'69 Hyde

Oczywiście wybór kwiatków do bukietu odbywał się na podstawie moich osobistych sympatii. Każdy może sobie stworzyć swój własny bukiet. Ten jest mój :P Więcej Panów nie udało mi się zmieścić w tych 100 postach. Jeśli ktoś nie czuje się usatysfakcjonowany moim wyborem to zawsze zachęcam do odwiedzenia stron anglojęzycznych. Każdy tam znajdzie wszystko co potrzebuje.

Po tych trzech miesiącach nic się nie zmieniło i moje trio jest nadal takie jakie było czyli jeden przystojny, jeden piękny i jeden "słodki" :P

Muszę tu też zaznaczyć, że jak zakładałam tego bloga to robiłam to głownie z myślą o sobie samej, gdyż zauważyłam nie ma w internecie żadnej polskiej strony z informacjami o skośnookich, które by mnie zadowoliły, więc chciałam sobie sama taką stronę stworzyć. Na polskich stronach czasem można znaleźć albo strzępki informacji albo bardzo przestarzałe profile z masą zdjęć z podpisami "jaki on słodki", "kocham go", "to moja pierwsza i ostatnia miłość". Tak, że oprócz wiedzy o gorących uczuciach do Pana X lub y niewiele można się dowiedzieć o samych X, Y i Z... :P

Szczerze mówiąc myślałam, że ktoś tu zabłądzi raz na przysłowiowy „ruski rok”, a tu jak widzę ktoś tu jednak wchodzi :p Nie sprawdzam statystyk, ale przynajmniej 35 osób, które oddały swoje głosy w ankiecie tu były. I może nawet wszystkie te osoby przeczytały coś z mojej „wesołej twórczości”.

Wyniki ankiety na dzisiaj "Czy podobają Ci się FB?":  35 osób powiedziało, że tak :P, a 1 że nie.

Nigdy raczej nie będzie mi zależeć na "kolekcjonowaniu" komentarzy, ale jeśli ktoś będzie coś chciał napisać od siebie to zapraszam. Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim dziewczynom (tak przypuszczam :P), które do tej pory napisały na tym blogu komentarze. Niektóre mi mocno nasłodziły :P. Większość niestety była anonimowa, ale było parę osób, które mogłabym wymienić z pseudonimu. Pozdrawiam je serdecznie. Czytałam gdzieś, że to niezbyt elegancko nie odpisywać na zamieszczone komentarze, ale niestety nie wyrobiłam sobie takiego nawyku :P, no chyba, że ktoś zada mi konkretne pytanie, to wtedy raczej odpowiadam.

Aha, i jeszcze raz co do mojej wesołej twórczości, z góry
Mea culpa za wszystkie literówki, błędy gramatyczne, stylistyczne, merytoryczne, rzeczowe, błędy w tłumaczeniach, za wszelkie rozbieżności w faktach (czasem potrafi być kilka wykluczających się wersji, a już szczególnie przoduje w tym temacie JaeJoong). Z tego miejsca chiałabym też prosić o nie kopiowanie tekstów na inne blogi, ponieważ tego nie znoszę...  

I teraz
o zmianach na blogu.
Jako, że założyłam sobie, że po 100 postach trochę zwolnię tempa - to właśnie nastąpi już teraz i bynajmniej nie  dlatego że mam dość i jestem wypalona,  ale czekają na mnie inne sprawy (siła wyższa...), dlatego nie będę miała teraz czasu wieczorami na tak częste i regularne wpisy jak do tej pory. Tak, że teraz robię sobie przerwę tz.. urlop blogowy :P, a później zobaczę z jakim skutkiem uda mi się połączyć obowiązki z prowadzeniem tego bloga. Na pewno wpisy nie będą tak częste i regularne.

Ale przypominam, że
dzisiaj jednak świętujemy jubileusz. Z tej okazji postanowiłam wykorzystać moje kontakty w azjatyckim show biznesie i zorganizować jubileuszowe przyjęcie, na którym udało mi się zgromadzić niemal wszystkich panów z "bukietu" :P. Pan "zapchajdziura" niestety nie przyjechał, tłumaczył się tym, że ma napięty grafik, ale z nieoficjalnych informacji dowiedziałam się,  że nie czuje się odpowiednio dopieszczeny iloscią wpisów :P


 Spytałam się panów co myślą o moim blogu..... Oto o co mi odpowiedzieli:

Jak widać Panowie byli "prawie" zgodni.... więc mi ulżyło :P.... 

....Lee Min Ki zaapelował  o zmianę "pana z kwiatka".... 

.... nie zabrakło ciepłych przekąsek. Kim Hyun Joong zaoferował swój własny kurczakowy catering, niestety nie przypadł on do gustu wszystkim gościom, no cóż nie można dogodzić każdemu...:P

Słyszałam, też że miałam dostać jakiś specjalny prezent z okazji jubileuszu, ale...
...ale ostatecznie dostałam torta...

... nie obyło się także bez kwiatów....
Była także część artystyczna. Ktoś nagrał występ na komórkę, więc jakość nie jest najlepsza, ale za to Pan śpiewa cudnie piękną piosenkę. Nie wiecie kto? Wystarczy się wsłuchać w „chórki”, jak widać Pan nawet na prywatnym przyjęciu nie może się opędzić od japońskich fanów. :P

Jednym słowem przyjęcie jubileuszowe mogę  uznać za udane!!! :D

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

9 komentarzy:

  1. gratulacje wypełnienia planu 100-postowego!

    Myślę, że żadna z komentatorek nie czuje się dotknięta, że nie odpisujesz na komentarze (bo i co tu odpisywać). Ja chciałam tylko wyrazić słowa uznania i zagrzać do dalszej pracy :D

    Mogę sobie wyobrazić, że pisanie tylu postów w ciągu tak krótkiego czasu jest nieco pracochłonne, więc jak najbardziej powinnaś udać się na zasłużony urlop :-)

    Pozdrawiam!
    Walerianka

    (kocimietka5@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, przyjęcie cudne ;)
    Szkoda, że postanawiasz iść na ten "urlop blogowy". Lubię czytać twojego bloga ;)
    Pozdrawiam, Alex ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to szybko zleciało! Śledzę tego bloga od dwóch miesięcy, ale mój rąbnięty komputer za każdym razem jak próbowałam skomentować odmawiał posłuszeństwa ( zawsze wyskakiwał mi jakiś błąd i mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej =PP) Podziwiam Cię, że znalazłaś tyle czasu, cierpliwości i wytrwałości! A wszystko co piszesz jest za każdym razem tak ciekawe i wciągające, że nawet nie zauważyłam, że to już 100 notek! Przede wszystkim kwiatki, które wybrałaś - wielu z nich oczywiście na początku nie znałam, ale udało Ci się za to umieścić tu akurat wszystkich moich faworytów =PP A do tego ujmował mnie sam wystrój tego bloga xP Dziękuję za to wszystko =* Mam nadzieję, że nie zaprzestaniesz działalności, szczególnie, że jestem pewna, że nie wykorzystałaś jeszcze wszystkich swoich tematów ^^ A ja jestem taka ciekawa... =P Będę trzymać kciuki i z niecierpliwością wyczekuję następnej notki !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka zwaua! :PP Świetny blog, czytam go regularnie! Serdecznie Cię pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a i gratuluje 100 postów. W dodatku świetnych postów ;)
    Pozdrawiam, Alex ;)
    Ps. Mówiłaś, że większość komentarzy jest anonimowych, dlatego od teraz będę się podpisywać Alex ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiłam na twojego bloga dziś i oczywiście przeczytałam całego. Jesteś chyba osobą, której zawdzięczam najwięcej. ^^ Nigdy bym nie pomyślała, że uda mi się znaleźć taką stronę i dowiedzieć się tyle o wspaniałych azjatach po polsku. Na prawdę bardzo się cieszę z tego bloga. Szkoda, że akurat teraz odchodzisz na urlop, ale liczę, że wypoczniesz i szybko do nas wrócisz. ;P
    Muszę przyznać, ze najbardziej ucieszyły mnie posty z DBSK. Wreszcie dowiedziałam się dokładnie, słowo w słowo, co dzieje się z nimi od czerwca 09r. Mimo wszystko angielski to nie to samo. Jestem za to niesamowicie wdzięczna. :P Cieszę się, że są ludzie, którzy tak promują azjatycki show-biznes. Oby było ich coraz więcej, a także takich stron też.
    Gratuluję wypełnienia postanowień oraz życzę szybkiego powrotu i żeby nowe postanowienia również skończyły się owocnie.
    Pozdrawiam, Nesta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm...niedawno tu trafiłam i jestem z tego bardzo zadowolona. Rzadko...Ba! Ani razu jeszcze nie trafiłam na bloga, na którym mój poziom wiedzy zostałby zaspokojony jako taką dawką informacji.
    Naprawdę jestem pod wrażeniem tak częstych aktualizacji. No i wielu "kwiatków', których ja bym zebrała w bukiet się tu znajduje.
    Fajnie jest poczytać o azjatyckim show biznesie po polsku i miło, że ktoś się tym zajmuje. :)
    Będę tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż mnie od dawna pociągają Azjaci i także się cieszę, że udało mi się tu "zabłądzić".

    Chociaż preferowałam raczej Japończyków za Twoją sprawą spojrzałam ciekawym okiem na Koreańczyków i mój nowy obiekt platonicznych westchnień -> Le Minjo (Lee Min Ho). Także Twoja rekomendacja spowodowała, że pooglądałam "Boys before flowers". Co stałoby się ze światem, gdybym tego nie obejrzała?! Żałowałabym do końca życia!

    Co do Twojej pracy wyrażę się krótko. Zazdroszczę.
    Motywacji, chęci, energii, ilości włożonej pracy i poświęconego czasu.
    Jeśli nie jesteś emerytką z workiem czasu chyba się zabiję. Powiedz, że nie jesteś studentką!
    Wierzę, że to Twoja pasja i cieszy mnie, że coraz więcej kobiet staje się estetkami, smakującymi męskie piękno. Właśnie ja traktuję to jako obcowanie ze sztuką. Przyjemnie spojrzeć na piękny obraz, ale milej przecież oglądnąć żywe arcydzieło! Choć przyznam, że za męża chciałabym mieć kogoś męskiego jak np. Jeana Reno, który urodziwy nie jest. :)

    Spisałam się...

    Nie ustawaj w swojej pracy! Wszystkich komplementów, nasuwających się na język nie wyrażę w obawie, iż osiądziesz na przysłowiowych laurach.

    Zaryzykuję stwierdzenie (bazując na artykułach), że Twoim ulubionym kwiatkiem jest niegrzeczny Jae Joong Kim? Najlepiej mu w blondzie! Jeśli chcesz odp. tu jest adres siwalec11@poczta.fm :) sredecznie pozdrawiam :)
    PS. czytam od początku po kolei ;p i dopiero jestem tu, mam nadzieję, że później jest jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do ulubionego kwiatka, to aż się dziwię, że piszesz o Jae Joongu, bo wydawało mi się, że na tym blogu to aż bije po oczach kto jest numerem jeden.... :P. Widocznie może do tego miejsca aż tego tak nie było widać w artykułach...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.