piątek


cheap gold

Może niewiele informacji można znaleźć o Takumi Saito na anglojęzycznych stronach. Za to wiele można dowiedzieć się o nim samym z jego bloga. Jednego nie można mu odmówić. Szerokich horyzontów i jeszcze jednego. Dużej liczby pracujących szarych komórek.
takumi saitoDziś cztery wpisy z jego bloga. Niestety nie są to najnowsze wpisy, bo z 2006, 2007 roku. Jak już pisałam, osoba, która tłumaczyła blogi kilku Japończyków w tym Takumi Saito zawiesiła swoją działalność 3 lata temu... szkoda...



"Pozaziemskie formy życia"

Jest coś co mnie [zawsze] zastanawia, za każdym razem kiedy wracam do Japonii z zagranicznej podróży.
I to jest rozdzielanie podróżnych na lotnisku przez kontrolerów paszportów na "Japończyków" i "Obcych".

Zastanawiam się jak czują się Ci wszyscy obcokrajowcy, kiedy stoją w kolejce do "Obcy"?
Co gdyby było odwrotnie?

Kiedy słyszę słowo "Obcy", nie mogę się powstrzymać od wyobrażenia sobie Sigourney Weaver walczącej z całych swoich sił z pozaziemskimi formami życia.
Ale przecież nie mówimy tu o żadnych wielkich czarnych statkach zbliżających się do nas...


Nie wiem czy oni (urzędnicy) chcą nas po prostu obronić przed czymś z zewnątrz, ale japońska kultura rozumie cudzoziemców zaskakująco dobrze i myśli o nich ciepło.

Mimo tego, ten kraj naprawdę dąży do wykluczenia obcokrajowców huh~



"PRADO"

Poszedłem dzisiaj do galerii sztuki, po raz pierwszy od dłuższego czasu.
Nawet kiedy byłem mały, zawsze lubiłem muzea, ale
ostatnio, rzadko zdarzało się, że mogłem [tam] iść.
Widzicie, [muzeum] to miejsce, do którego zwykle nie chodzę, chyba że mam mnóstwo czasu.

Kiedy byłem w Paryżu, spędziłem cały dzień - i tak się ograniczając - w Louvrze i nadal nie miałem dosyć - podekscytowany poszedłem również następnego dnia.
Zawsze uwielbiałem historię świata i tamte prace wywarły na mnie [duże] wrażenie/stanowiły inspirację.
Widząc mało znane obrazy mojego ukochanego El Greco i Goyi, byłem bardzo, bardzo, bardzo zadowolony.
Wykorzystałem w pełni możliwość [zobaczenia tych prac] tamtego dnia
Z przyjemnością poszedłbym [tam]jeszcze raz.

Senpai, myślę, że nadal nie mógłbym wygrać z Tobą jeśli chodzi o historię...


„Brand Culture?”

Za każdym razem kiedy włączam wiadomości albo oglądam różne programy telewizyjne, jestem wkurzony ( nie dziwie się, ta japońska telewizja...).

Za każdym razem, kiedy ktoś ląduje w świetle reflektorów, media w tym kraju pieszczą i chwalą go słowami pełnymi zachwytu, ale kiedy tylko wmiesza się w jakieś kłopoty albo coś negatywnego zdarzy się w jego otoczeniu, media przechodzą całkowicie do ofensywy i [stają] przeciwko niemu.

A ponadto, zawsze po imieniu osoby, umieszczają jej wiek i poziom wykształcenia, i nawet nie próbują sprawdzić, czy dana osoba jest rzeczywiście taka.
Czyż to nie jest taki na wskroś japoński sposób postępowania?
Patrzeć na osobę tylko poprzez informację jakie [media] im dostarczą.

Nawet jeśli jakaś sprawa jest prawdą, taki atak nic [dobrego] za sobą nie niesie.
Tylko rani ludzi wokół i tą osobę.
Tylko "znęca się" na nimi.

Ale, ja jestem taki sam, ponieważ każdy do pewnego stopnia ma taką mentalność, że szuka takich [negatywnych] informacji. To prawda, której nie da się zaprzeczyć.

Więc, nawet jeśli atakuję, media, to jednocześnie atakuję samego siebie.

Obecnie, kiedy świat jest przepełniony "informacjami", nieważne czy są one z telewizji, gazet czy komputera, znalezienie dokładnych informacji na temat, który cię zainteresował, jest naprawdę proste.
Ale w tym samym czasie, moje własne ja [zadaje pytanie] "Tylko w co ja wierzę?" - wtedy oś/linia prosta zaczyna się odkształcać i przechyla się w stronę nie wymagającego wysiłku polegania na [znalezionej] informacji. Informacja to informacja, ale nie możemy być kontrolowani przez coś co po prostu znajdziemy i czym się "wyręczymy".

Żyjemy w takich czasach w jakich żyjemy, [jednak] pomimo tego nie chcę polegać tylko na opinii innych, ale na własnych zmysłach/rozumie. Chce podejmować decyzję na własną rękę.



“FESTIVAL DE CINE DOCUMENTAL DE MEXICO”

Poszedłem na "Meksykański Festiwal Filmów Dokumentarnych"

Brutalna rzeczywistość w tamtejszych trudnych warunkach gospodarczych, były szokiem dla mnie jako Japończyka. Odkryłem jednak, że w "rzeczywistości", którą zobaczyłem, jest wiele cech, które wspólnie dzielimy z ludźmi [którzy mieszkają] z drugiej strony planety.

Ich "wolna miłość", uczucia jakimi darzą swoje rodziny [Meksykanie], wyglądały na głębsze niż te jakimi darzą [swoje rodziny] Japończycy, może nawet [te uczucia] były cieplejsze.

I wtedy, słowa wypowiedziane do mnie przez znajomego dziennikarza, sprawiły że poczułem się szczęśliwy:
"Niezależnie od rasy, 90% ludzi jest takich samych jak my. Oni martwią się o te same rzeczy, są zasmuceni, czują radość i cieszą się z tych samych rzeczy".

I kolejny raz potwierdza się, że przedstawiam z bliska [tylko] moja własną rzeczywistość, rzeczywistość człowieka urodzonego w Tokio, w Japonii. Chciałbym sprawić, aby Ci którzy mnie obserwują (bloga), poczuli się jakby udostępniono im film dokumentarny.
To jest mój [taki] skrót (sposób dotarcia) do całego świata.

Na tegorocznym festiwalu, najbardziej moją uwagę przykuł film o zdesperowanym matadorze, alkoholiku, który uganiając się za czarnym bykiem, nie zwraca już nawet uwagi na swój własny wiek.

To był festiwal gdzie pobrzmiewały słowa "Wola życia jest właśnie tutaj!", hasło to poruszyło mnie do głębi.

Podobna sentencja rozbrzmiewa w każdym z nas.
"

Prosto, lirycznie, klimatycznie. "Cheap gold" z jego ostatniego mini albumu. Pięknie Takumi!


Angielskie tłumaczenie: http://oh-tuti.livejournal.com
Blog Takumi Saito: http://takuming.seesaa.net/

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

3 komentarze:

  1. Wow, jestem naprawdę pod wrażeniem, jego przemyślenia są naprawdę inteligentne. Przyznam szczerze, że nie przepadam za Yampim, a jego dzienniki mnie irytują bo czasami odnoszę wrażenie, że chłopak bystrością nie grzeszy i dlatego zniechęciłam się do wszelkich blogów prowadzonych przez celebrytów, ale teraz zmieniałam zdanie. Szkoda, że nie można śledzić na bieżąco wpisów na blogu pana Takumi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że dajesz jego wpisy. Nawet jeśli są stare. Masz rację. Facet jest nie tylko przystojny, ale i inteligentny. Niesamowite, bo rzadko te dwie rzeczy idą w parze. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż natchnęło mnie to do ponownego obejrzenia Boys Love :)
    Widać, że ma głowę na karku i nie jest pustym celebrytem :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.