poniedziałek


kim bum pracoholikiem

Kim Bum może i siedzi w 'bukiecie' prawie od samego początku, ale podobnie jak połowa panów na tym blogu, także i on nie doczekał się jeszcze swojej "prezentacji". Tak więc po tych kilku miesiącach, przyszła i kolej na niego.kim bum
Kim Bum, a dokładniej Kim Sang Bum urodził się 7 lipca 1989 roku. Sang Bum był przykładnym uczniem i zbierał po drodze dobre stopnie. Jednak było coś takiego, co zaprzątało młodemu Sang Bumowi cały czas głowę. Była to piłka nożna. Chłopak od wczesnej młodości myślał bardzo poważnie o zostaniu profesjonalnym piłkarzem. Będąc w gimnazjum zapisał się do klubu sportowego, co spotkało się z ostrym sprzeciwem jego ojca (hhmm gdzieś już słyszałam podobną historie :P), który bardzo chciał, aby syn skupił się całkowicie na nauce. Kim Bum postawiał jednak na swoim i coraz bardziej angażował się w sport. Szło mu to tak dobrze, że w trzeciej klasie gimnazjum został kapitanem i głównym filarem swojej drużyny. Wszystko układało się wyśmienicie. Do czasu... Jego drużyna wzięła pewnego razu udział w międzyszkolnych zawodach piłkarskich, gdzie w jednym meczu drużyna Kim Buma poniosła porażkę... sromotna porażkę.... bo przegrali 0 do...10... tak tak...na pewno nie był to powód do zadowolenia. Podobnie chyba myślał Kim Bum, bo po tym incydencie postanowił nigdy już nie grać... ale obietnicy nie dotrzymał - co jakiś czas słyszę, że gra z kimś hobbistycznie... ostatnio nawet z Kim Hyun Joongiem....

Ale wróćmy jednak do czasów szkolnych Koreańczyka. W pewnym momencie Kim Bum zamarzył sobie karierę aktorską. W szkole średniej, miał okazję uczestniczyć w rozdaniu koreańskich nagród filmowych. Widząc z bliska, jak nominowani dostają nagrody, a później zbierają same pochwały od swoich kolegów i od publiczności, zrodziło się w nim pragnienie bycia częścią tamtego świata.

W 2005 roku zaczął brać lekcje aktorstwa. Jednak jego nauczyciel, oświadczył, że chłopak nie nadaje się na aktora, ponieważ nie ma odpowiednich zdolności. Kim Bum, który ponoć ma dość uparty charakterek, postanowił jednak nie poddawać się tak szybko.

W 2006 roku dostał się do pierwszej 10 zorganizowanej przez KBS "Survival Star Audition". Programu nie wygrał, ale został zauważony. Później właściwie wszystko poszło już w miarę gładko. Zadebiutował w 2006 roku w serialu "The Daring Sisters". W dwa lata później pojawiał się po raz pierwszy na dużym ekranie w filmie "I Like It Hot".

Najbardziej znany jest oczywiście z roli So Yi Junga w bijącym rekordy popularności na całym Dalekim Wschodzie „Boys before Flowers”.
kim bumJuż w dwa lata po swoim telewizyjnym debiucie miał sporo fanów poza granicami Korei, w szczególności w Japonii, gdzie w 2008 roku, był w stanie zorganizować swój pierwszy zagraniczny fanmeeting.
Niektórzy uznali, że po „Boys before Flowers”, Kim Bum'owi uderzyła woda sodowa i że nie traktuje już swoich fanów tak jak wcześniej. Jak jest naprawdę? Nie wiadomo. Kim Bum zaprzeczył wszystkiemu mówiąc, że nie ma wpływu na to co inni od nim myślą i że zawsze będzie starał się dawać z siebie wszystko zarówno przy tworzeniu serialu czy filmu.

No i rzeczywiście chyba daje z siebie wszystko, bo w 2009 roku był już całkowicie wykończony psychicznie i fizycznie, co wielokrotnie nie omieszkał podkreślić w różnych wywiadach. "Z powodu ciągłego zmęczenia, czuje się psychicznie wyczerpany" –mówił.. Właściwie Kim Bum nie musiał nawet tego mówić, bo w pewnym momencie w 2009 roku, chłopak był przecinkiem do potęgi entej. Ponadto zemdlał z wyczerpania na planie zdjęciowym do "Dream".

Kim Bum jak sam przyznaje jest pracocholikiem i niewiele czasu zostaje mu na inne rzeczy niż na pracę. W 2009 nie miał żadnego całego tygodnia przerwy! Z tego właśnie powodu jak twierdzi, nie może sobie znaleźć dziewczyny, ale ostatnio gdzieś przeczytałam, że Kim Bum jest zdziwiony tym, że ludzie uważają go za „niewinnego” i „czystego”. Hmm trzeba było nie mówić na prawo i lewo w wywiadach, że się nie miało nigdy dziewczyny.... Fanki były oburzone kiedy w internecie odkryły zdjęcia, na których Kim Bum całuje się z jakąś dziewczyną. Internautki posadziły go więc o przeinaczanie faktów na użytek kariery....

Kim Buma można też zaliczyć do chłopaków, którzy wolą starsze kobiety... czyli następny do kolekcji :P. „Nie jestem zainteresowany dziewczynami w moim wieku”. „Lubię dziewczyny starsze [ode mnie]” – powiedział.

Kim Bum podobnie jak większość azjatyckich aktorów myśli także o karierze muzycznej i to z całkiem niezłym skutkiem. Jego pierwszy singiel - piosenka świąteczna, świetnie sprzedawała się w Japonii na przełomie 2009/2010 roku. Zapytany czy wolałby być utożsamiany z aktorem czy z piosenkarzem odpowiedział w magazynie InStyle w 2010 roku:
„W analogi do rozgwieżdżonego nieba- kiedy ludzie patrzą w niebo, mogą nie pamiętać nazwy gwiazdy, ale nadal widzą jak ta gwiazda błyszczy. Takim błyszczącym aktorem właśnie chciałbym być.”

Cóż poza tym. Kim Bum to prawdziwy czyścioch i pedant. Uwielbia ład i porządek. Lubi chyba także rozbijać się na mieście, bo ma na swoim koncie już dwa wypadki samochodowe. W modzie preferuje prostotę i minimalizm, a w jego szafie dominuje kolor czarny. Dopiero niedawno przestał... rosnąć. Zatrzymał się na 181 cm wzrostu. W 2008 roku rozpoczął naukę na Chung An University. Co do nazwy wydziału istnieją pewne rozbieżności, ale jest to z pewnością wydział filmowo -teatralny.
Co jest mocną stroną Kim Buma? Wszyscy jednogłośnie przyznają, że Kim bum oczarowuje swoim ciepłym uśmiechem. Do tego stopnia, że jego japońskie fanki obdarzyli go przydomkiem "anielski uśmiech". On sam też doskonale sobie zdaje ze swojego najmocniejszego atutu "Wiele osób mówi mi, że w moim wyglądzie, najbardziej urzekający jest mój uśmiech" - powiedział na jednym ze swoich fanmeetingów w 2009 roku.

Ja mam jeden problem z Kim Bum'em. Jego uśmiech jest przesłodki - jak się ubierze w stonowane kolory to ja jestem jak najbardziej na tak, ale jak już go widzę uśmiechniętego i w dodatku w pastelach od stóp do głów, to niestety jak dla mnie to już za wiele słodyczy jak na jeden raz...:P
kim bumGłównie na podstawie:
www.koreantopnews.com
bumsso.wordpress.com
wikipedia.com i inne

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

2 komentarze:

  1. Obserwując jak dziecinnie zachowują się ich rówieśniczki, nie dziwię się, że wolą starsze... Czasem aż mi wstyd na niektóre moje azjatyckie rówieśniczki.. :P W Polsce to sobie znajdą partnerkę w swoim wieku lub młodszą z zachowaniem "ich starszej" :p

    Zoya

    OdpowiedzUsuń
  2. omg, zabić gościa. kolejny piękny pracoholik! przeraza mnie, a jestem przecież dziewczyną, więc w sumie żadna konkurencja. prawie żadna.
    [znoszę urodę gości z mang - muszę, jako yaoi fangirl, ale widząc przed sobą rysunek może się chociaż oszukiwać, że tacy ludzie nie istnieją!..]
    nie, nieee, więcej nie wejdę na blogi fanów, nawet przez przypadek. gorzej, że moja siostra też fanuje Żywym..D:

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.