wtorek


klik

Dziś będzie wpis tłumaczący dlaczego, JaeJoong Kim nie powinien zgubić swojego telefonu...
Kto by pomyślał, że Jae Joong Kim jest tak wszechstronnie uzdolniony...okazuje się, że chłopak w wolnych chwilach zajmuje/zajmował się amatorsko fotografią .... jego ulubionym tematem zdjęć, są jego znajomi... Z tym, że raczej nie chodzi tutaj o fotografię portretową....
Tak, żeby wszystko było już zupełnie jasne przetłumaczyłam fragment, którego ten post dotyczy, tj. od 0:13 minuty, do 1:27

(zaktualizowano: filmik nie jest już dostępny)

Yunho: On ma naprawdę dziwne hobby, kiedy [pozostali] członkowie są w łazience lub biorą prysznic, on po prostu wchodzi do środka i robi zdjęcia.
Prowadzący: Jak paparazzi!
Junsu: Przykładowo, po wzięciu prysznica, wychodzę [z kabiny] aby wziąć moje bokserki i słyszę "klik", on jest tam, i robi mi zdjęcie.
Yunho: Najbardziej krepujące jest to, że kiedy musimy iść zrobić numer. 2..., bo w końcu musimy, skoro jesteśmy także ludźmi, [To wtedy] mogę zobaczyć rękę wychodzącą spod drzwi i słyszę "klik"!
Oh, ten straszny dźwięk "klik"!
Tak, sednem sprawy jest to "kliknięcie" [że zostałeś "kliknięty"]
Junsu: Czasami on robi całą serię zdjęć Polaroidem.
Yunho: I dlatego on posiada wszystkie sekrety [pozostałych] członków.
Jeśli JaeJoong zgubiłby swój telefon, wtedy bylibyśmy w krytycznej sytuacji!
JaeJoong: Po prostu chce mieć coś szczególnego. Wszyscy mają okazję oglądać członków [DBSK]. Każdy może zobaczyć ich, tak jak [są] teraz. Ale, od kiedy oni są moimi członkami/kolegami, nie mogę być usatysfakcjonowany tymi samymi rzeczami.
Prowadzący: Ahhhh.
JaeJoong: Potrzebuję pozyskać coś bardziej szczegółowego, bardziej specjalnego, coś głębszego.
Prowadząca: Coś co tylko ty możesz mieć.
JaeJoong: Coś unikalnego.
do 1:27

Czasami się zastanawiam, czy oni tego czasem nie mają wyreżyserowanego...
Czyli, że co? Kim Hyun Joong'a też tam gdzieś ma? ulala....
A tak poza tym zabawny człowiek z tego JaeJoonga :P

+ zdj. http://spiderliliez.livejournal.com/

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

7 komentarzy:

  1. nie pozostaje nic innego, jak tylko chodzić na JaeJoongiem i czekać, aż telefon "przypadkowo" wypadnie mu z kieszeni .... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe i orginalne hobby tylko po co o tym trąbić wszystkim:) Widzę, że etat pana na kwitku został obsadzony i tym razem cały bukiet do dyspozycji, ajaj. Tylko jakoś tak ten pan znudzony się wydaje i za Chiny Ludowe nie mogę skojarzyć kto to jest:(

    OdpowiedzUsuń
  3. ojeja przywiązałaś pana do kwiatka i zabrałaś mu buty, sprytne nie nawieje:D ale bardzo się szamotał?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie by było mieć na chwilę jego telefon i zobaczyć kwiatki przed tuningiem... bez make up, stylizacji, jak Bóg stworzył;p A poza tym to dziwne hobby, ja bym zabiła!! ;)Jednak należy podziękować Jaejoong'owi... jest cień szansy, że ktoś niepowołany ujawni "sekrety" ;p

    P.S. Widzę,że nowy Pan na kwiatku..

    Sabina;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do pana na kwiatku, to rzeczywiście minę to on ma nietęgą, ale nie ma się co dziwić, marna robota: trzeba siedzieć jak na tureckim kazaniu, satysfakcja dla faceta wątpliwa, sławy takie zajęcie też nie przysporzy, bo jak widać mało kto go rozpoznaje - fryzura może być myląca... :P

    Pan ma doświadczenie w modelingu, więc może jakoś to zdzierży - jak widać postarałam się o to żeby jednak zdzierżył... A a co do tej miny, to już w tym moja głowa, żeby mu się z czasem i ona zmieniła... he he he ma się te swoje sposoby...

    Pan się opierał, ale ma się w końcu ten dar przekonywania... :P

    W 'bukiecie' co drugi to ma doświadczenie w modelingu, ale jak przyszło co do czego to za żadne skarby nikt z nich nie chciał usiąść na kwiatku tak jak trzeba, tj. odpowiednio się w niego wkomponować, tak więc musiałam wziąć kogoś z importu.

    Ciekawe czy ktoś w ogóle go rozpoznaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się przyznaję bez bicia, że niestety - nie mam pojęcia kto siedzi na kwiatku :/
    Jak widzę z lin i sznurów, chłop był oporny. Jeszcze widocznie nie wie do jak elitarnego grona trafił i jak piękne dziewczęca oczęta będzie radował swoim widokiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, aż strach być znajomym Jae. Osobiście nie pogardziłabym telefonem Hirołka. Mogłoby być ciekawie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.