wtorek


to już sześć miesięcy!
Wow, dzisiaj mija dokładnie 6 miesięcy od pierwszego wpisu. Czas więc na kolejny mały jubileusz. Dziś trochę podsumowań i refleksji. Hmmm czyżbym słyszała jakieś jęki zawodu dochodzące od strony rabatki? Wybaczcie panowie, ale tym razem cały wpis tylko dla mnie!
Muszę przyznać, że flower boysi to bardzo wdzięczny temat na bloga :p. Chłopaki są zabawne, wyglądają na w miarę sympatycznych i dobrze się nich patrzy :D

W "bukiecie" niestety nadal jest pan 'zapchajdziura' tylko, że inny, co mnie bardzo nie cieszy... dodatkowo co mnie nie cieszy, to że w ciągu 6 miesięcy nie wszyscy panowie doczekali się ‘prezentacji’....
Co serwuje na blogu? Głównie 'odgrzewane kotlety', aczkolwiek na tyle świeże, że jeszcze w miarę zjadliwe. Nowalijki też są, aczkolwiek, wychodzę, z założenia, że każda nowalijka po kilku tygodni będzie ledwo ciepłym kotletem. Pragnę podkreślić, że blog ten nie jest serwisem informacyjnym, nie staram się gonić za nowościami, raczej kolekcją tu wiadomości z różnych lat, które są poprzedzielane galeriami i dyrdymałami, których i tak na mój gust mam tu stanowczo za mało.... Przeważnie, nie znajdziecie tu informacji o tym kto co obecnie nagrał, kto co wydał, albo kto w czym będzie grał. Ja skupiam się na trochę innych rzeczach. Pewnie jak zamieszczę tutaj wszystkie 'odgrzewane kotlety', jakie sobie zamierzyłam plus jakieś nowalijki na bieżąco, to wtedy zakończę swoją wesołą twórczość, ale to jeszcze mi trochę zajmie...

Cóż poza tym? Aha tak. Muszę się przyznać, że w pewnym momencie miałam pewien problem. Kiedy włączałam bloga, żeby cokolwiek na nim zobaczyć musiałam zdzierać szpachelką z ekranu pokaźną warstwę lukru. Ja rozumiem, że gdybym pisała tu o polskich ciachach to może dałoby się to jakoś spożytkować i logicznie uzasadnić... ale ja przecież nie prowadzę tutaj cukierni tylko mała rabatkę kwiatową.... :P

Chociaż ... od razu uprzedzam nadgorliwych, że błota na tej rabatce nie potrzebuję- tak więc apeluję o nie dostarczanie go w ilościach hurtowych.... w detalicznych tez nie.... :P

A tak na poważnie, to skoro przeważnie siedzę cicho :P, to przynajmniej teraz podziękuję wszystkim za komplementy. A więc ... dziękuję serdecznie :d

W pewnym momencie zadawałam sobie nawet pytanie „skąd się tu tyle ludzi naraz wzięło?”, nie sprawdzam statystyk, ale po komentarzach widzę, że jakby przybyło sporo nowych osób.
Nigdzie się tym blogiem nie chwaliłam, a i wypozycjonowany jest marnie, żeby nie powiedzieć, że w ogóle nie jest, więc trochę dziwi mnie taka duża jak na mój gust liczba odwiedzających.

Z tego miejsca chciałabym też szczególnie pozdrowić osoby, które jak widzę wpadają tu w miarę regularnie od kilku miesięcy. Pozdrawiam je serdecznie :D

Kiedyś bardzo zdziwił mnie komentarz, gdy ktoś napisał, że dziękuje mi za promowanie Azjatów w Polsce. Cóż mam powiedzieć, jeśli to robię to zupełnie niechcący, bo nie mam żadnej ambicji wypromowania tym blogiem kogokolwiek... :P No chyba, że jacyś panowie z "bukietu" zechcą mi osobiście podziękować za tą promocję.... to ja mogę twierdzić na prawo i lewo, że taki właśnie przyświeca mi cel... :P

A co do komentarzy, to może tego nigdzie nie napisałam, bo wydawało mi się to oczywiste, skoro napisałam, że są moderowane - komentarze poniżej pewnego poziomu kultury osobistej nie będą publikowane, nawet jeśli byłyby bardzo na temat.... to się szczególnie tyczy komentarzy z wyrazami uznanymi za niecenzuralne.

Cóż więcej. I tym razem przepraszam za wszelkie błędy ortograficzne, stylistyczne (o tak! zdecydowanie moje ulubione, tam to dopiero można znaleźć kwiatki, że ho ho), językowe i wszystkie inne. Po tym zdaniu, każdy niespełniony polonista, powinien już mniej więcej wiedzieć, że ten blog to niekoniecznie idealne miejsce dla niego.....

Ah tak, metafory i eufemizmy to moje ulubione elementy polszczyzny.... ale to raczej widać na całej rozciągłości bloga.... :P

Coś o blogu? Hmm jaki jest, każdy widzi. Lepszy nie będzie. Tak naprawdę niewiele się zmieniło od pierwszego dnia. Wygląda prawie tak jak wyglądał. Tylko nagłówki nie te same, chociaż co do sprawozdawczości za ostatnie 3 miesiące, to blog powiększył się o nową podstronę o nazwie "profile", która znajduje się jak nietrudno zauważyć, tuż pod rabatką. Dodałam także, dział "Azjatycka codzienność", bo chciałam tam umieszczać różne polskie artykuły, ale że raczej rzadko chodzę po polskich stronach, to nie wiem, czy ten dział któregoś dnia nie zniknie. Na razie jest. Dodałam także informację, żeby w miarę możliwości zgłaszać, wygasłe materiały z youtube.com, ponieważ osobiście nie znoszę, kiedy na innych stronach jest opis co ja to zaraz nie zobaczę na załączonym klipie, a tu się okazuje, że nic nie zobaczę, bo video jest dawno wygasłe. :P Co do ankiety, to w ogóle nie mogę się zdecydować, kiedy ją zakończyć, więc już od pierwszego dnia wisi tutaj i cały czas ją to skrócam to przedłużam.....

Pewnie już nie będzie okazji, więc zrobię to teraz, w końcu to już czerwiec. Wszystkim to czytającym życzę udanych wakacji, urlopów i wielu skośnookich kwiatków na swojej drodze podczas zagranicznych, a może i nawet krajowych wojaży oraz obowiązkowo ... dużo wiatru ze wschodu!

I tym razem biorę sobie urlop blogowy, może nawet dłuższy niż ostatnio, bo spraw mam teraz co niemiara :P
Będę tu wpadać, żeby nakarmić rybki.

P.S. Co do rybek To ostatnio doszłam do wniosku, że już czas najwyższy jakoś je nazwać, :p, Skoro są trzy, a i moich ulubieńców jest troje, to będzie żółty Łonni, zielony Dźedźe oraz czerwony Kazu. A co mi tam :p W końcu ten blog swoją tematyką daleki jest przeważnie od powagi, więc dlaczego by tu nie nazwać wirtualnych rybek :P .... Tylko ich nie przekarmiajcie!

Pozdrawiam serdecznie :D



A teraz będzie już trochę mniej miło....
Czego nie znoszę? Wspominałam o tym już kiedyś, ale widocznie za słabo.
A więc - znajdowania tekstów, które przetłumaczyłam lub sama napisałam, na innych blogach i stronach bez jakiekolwiek wzmianki, że pochodzą z mojego bloga. Mój blog to nie wikipedia, ani dramawiki!!!!!! Ostatnio znalazłam bloga, na którym jedna notka powstała w ten sposób, że autorka tamtego bloga jak gdyby nigdy nic skopiowała dwa fragmenty z mojego bloga wraz z MOIMI INDYWIDUALNYMI KOMENTARZAMI do opisywanej osoby (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), które były przeze mnie wplecione w tekst !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dodała DWA zdania od siebie i podpisała się swoim imieniem pod postem, gdzie 95 % tekstu w notce jest żywcem skopiowane z mojego bloga. To jest mieć tupet! A żeby było ciekawiej, autorka skopiowała fragment dotyczący plagiatu!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O litości! Mam nadzieję, że może to właśnie czyta i dojdzie jednak do wniosku, że to nie było zbyt elegancie z jej strony i poprawi co trzeba ... jeśli tego nie czyta, to i tak się dowie w krótkim czasie co ja o tym myślę.

A więc do wszystkich, którzy mają w zwyczaju kopiować coś na swoje strony: nie życzę sobie bezczelnego i bezmyślnego kopiowania tekstów z mojego bloga na inne strony, bez podania źródła. Kopiowanie słowo w słowo, a później twierdzenie, że jest się autorem (podpisanie się) tego co się wcześniej wzięło z innej strony to nic innego jak kradzież intelektualna!!!!!!

A jeszcze kopiowanie czyiś indywidualnych KOMENTARZY (!!!!!!!), które są wplecione w tekst!!!!!!!!!!!!!!! Na to już nawet nie mam słów!!!!! Mogę nawet zrozumieć, że ktoś chciał mieć jakieś informacje o jakimś chłopaku i je bezmyślnie skopiował, ale że komuś się nawet nie chciało wyciąć tylko tego co dotyczyło konkretnego pana, to już zupełnie nie rozumiem. Po co komu moje komentarze???? Można ta osoba nawet nie przeczytała, tego co kopiowała???, bo ja naprawdę nie wiem jak można zamieścić czyjeś indywidualne komentarze na swoim blogu, w swojej notce - gdzie dla postronnej osoby to wygląda tak jakby to były jej komentarze... To tak jakby prowadzić swój dziennik i pewnego pięknego dnia nie mieć weny twórczej i skopiować sobie z innego pamiętnika, notkę słowo w słowo jak to ktoś spędził dzień...
Nie podoba mi się to. Nie lubię robić ludziom wstydu, dlatego nie będę wskazywać palcem tego bloga, ale na bezczelność taką jak ta, naprawdę brak mi słów...

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

17 komentarzy:

  1. Chukae^^
    Mam nadzieję, że nigdy nie skończą Ci się ''kotlety'' do odgrzewania u.u Mimo iż śledzę na bieżąco informację o niektórych panach, z przyjemnością mi się czyta posty o ich przeszłości ~___~
    A jeśli chodzi o popularność Twojego bloga, to tak jak w moim przypadku, zapewne link przekazywany jest na forach o tematyce azjatyckiej^^

    OdpowiedzUsuń
  2. WsZyStKiEgO NaJlEpSzEgO z okazji "półrocznicy" ^_~ ,w zasadzie to mój pierwszy komentarz na tym blogu ponieważ wchodzę tu od niedawna, trafiłam tu przypadkiem, i powiem(napiszę) ;) szczerze, że po pierwszym przeczytanym poście wiedziałam iż zostanę stałą czytelniczką :D, Tobie również życzę udanego urlopu, pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy o naszych ślicznych, pachnących ^_~ kwiatkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Hey. To ja może się ujawnię. Zaglądam do twojego bloga od jakiegoś czau, czasem coś skomentowałam, ale jako anonim ;-). Mam nadzieję, że przerwa nie potrwa długo, bo nikt inny jak ty, nie potrafi trafnym komentarzem podsumować naszych kwiatków.Ogólnie, to cześć osób na love- drama gorąco poleca twojego bloga, a trafiliśmy na niego kiedy szukałyśmy gołych klat naszych ulubieńców no i twój blog okazał się niesamowitą skarbnicą ;-). Trzymaj tak dalej, pozdrawiam ;-).

    OdpowiedzUsuń
  4. tylko poł roku? byłam pewna że dużo dłużej, bo tu jest mnóstwo wpisów i informacji^^ trafiłam na twój blog przypadkowo kilka miesięcy temu i od tej pory regularnie go odwiedzam, bo czyta się go lekko, jest sporo ciekawych informacji podanych w zabawny i przyjemny sposób, co dla takiego leniwca jak ja jest idealnym rozwiązaniem żeby być mniej więcej na bieżąco z ciekawostkami i nowościami w życiu azjatyckich panów^^ Także mam nadzieję, że jeszcze długo bedzie ci się chciało nas raczyć swoimi ciekawymi postami^^ Tak więc "dzięki za Twoją ciężką pracę" (jak to mówią japońce^^) i udanych wakacji!
    Pozdrawiam,
    Rebel

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry blog sam się zareklamuję ^^ Zresztą ja strasznie lubię tu zaglądać ,dlatego musiałam się podzielić tym blogiem z innymi fanatykami i poleciłam go na jednym forum. Może inni też tak robią i przybywa coraz więcej ludzi.
    Jeśli chodzi o kopiowanie notek to znam ten ból ;/ Spotkałam się już z tym ,a twoje wypociny niestety też widziałam na innych stronach i muszę przyznać ,że mnie też to wkurzyło. Nie mam ochoty czytać czegoś drugi raz tylko ,że na innym blogu ,stronie itp. Myślę ,że ci co tu wchodzą od razu będą wiedzieć skąd pochodzi notka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś moją boginią xD.

    Chyba jedyny dobry, polski blog o azjatach jaki znam.
    No i za to Ci dziękuje.

    Poza tym te kopiowanie to zwykle chamstwo -.-

    OdpowiedzUsuń
  7. Super blog i mam nadzieję, że bedziesz go dalej prowadzić, nie zważając na te osoby, które nie myślą, ja też nie rozumiem jak mozna cos skopiować i podpisac jako swoje. Pozdrowienia:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wytrwałości w pisaniu tego bloga.
    Uwielbiam czytać Twoje wpisy, które zawsze mnie rozbawią i zaciekawią :).
    To okropne, ze ktoś kopiuje Twoją pracę. Nie dziw się, że kopiują też Twoje zabawne i inteligentne komentarze. Każdy chciałby umieć tak pisać.
    Powodzenia w dalszym pisaniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwię się Twojemu oburzeniu. Niektórym ludziom naprawdę nie brak tupetu (tudzież rozumu). Pozostaje mieć tylko nadzieję, że po przeczytaniu Twoich słów, owa osoba płonie wstydem i pędzi z przeprosinami!

    Może i nie przepadasz za lukrem, ale nie umiem się powstrzymać od słów uznania dla Twojego dzieła. Odkąd znalazłam Twój blog zaglądam na niego niemal codziennie. Nic mnie tak nie odpręża pod ciężkim dniu jak przeczytanie ciekawych informacji o naszych skośnookich kwiatkach, okraszonych cudnymi zdjęciami i jeszcze zabawniejszymi komentarzami. Powinnaś pomyśleć o jakiejś karierze pisarskiej, bo się zmarnujesz :-)

    Póki co życzę powodzenia we wszystkich Twoich sprawach i z niecierpliwością czekam na powrót z urlopu!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę Ci kolejnych wielu, wielu pół rocznych jubileuszów.
    Bardzo lubię czytać Twojego bloga. Dowiedziałam się już wielu ciekawych rzeczy, do których wcześniej nie udało mi się dotrzeć.
    Trzymaj tak dalej. Pozdrawiam. ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyno... dzięki, dzięki, dzięki. kłaniam się i biję pokłony na kolanach. :D Cóż mogę więcej dodać
    Obyś szybko z urlopu wróciła, powodzenia Ci życze

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Twój blog i Twoje kotlety ! Nieważne czy są odgrzewane i tak je lubię ! ^.^ Gratuluję Ci tej rocznicy. Myślałam, że ten blog istnieje od roku ? o.O Życzę Ci dalszych sukcesów. Czekam z niecierpliwością na powrót, ponieważ wielbię Twoje notki :) Miłego :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę miłego, ale niezbyt długiego urlopu od tej stronki:P po prostu odpoczywał szybko:P Ze swojej strony dodam, że ja trafiłam na twój blog ponieważ bawię się w hodowanie chomika, który jest mocno tematyczny i inne chomiki od czasu do czasu wspominały o twojej wspaniałej twórczości:) ja osobiści najbardziej lubię twoje posty porównujące panów z dużą ilością zdjęć:p a co do ortografii i innych tym podobnych to wiesz mi, że treść tak zaprząta głowę, że nikt nie zwraca uwagi na resztę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję wytrwałości i mam nadzieję, że pociągniesz jeszcze przez kilka półrocznych "rocznic". Lubię tu zaglądać i pomimo, że o wielu informacjach, które tu zamieszczasz wiem, to jednak bardzo miło się czyta "po polsku" i z odpowiednią dawką humoru. :)
    Czy "zapchajdziurą" nie był przypadkiem Shun? Czy jednak się mylę?
    No cóż, Ty odpoczywaj, a ja sobie poczekam ile będzie trzeba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Absolutnie fantastyczny blog! Jestem Twoją wielką fanką! Trafiłam tutaj przypadkiem, szukajac czegoś o Yamapi i znalazłam taką perełkę! Cudo! Twoje komentarze są bezbłędne!:P Jestem pewna, że będę u Ciebie częstym gościem:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ludzie! Starczy tego lukru jak na jeden raz!
    Nie wspomnę, że niektórych to chyba nawet trochę poniosło... Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy my mówimy o tym samym blogu?, bo jak was tak czytam to czasem w to wątpię. Może najpierw sprawdzicie w przeglądarce, czy wam się adres zgadza zanim coś napiszecie!:P

    Pozdrawiam wszystkich i mimo wszytko dziękuje. :)

    Co do pana 'zapchajdziury' to był to Kim Heechul, ale słabo było go widać na tamtym zdjęciu... :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmmmm....a no faktycznie, teraz to pamiętam, że tam sobie widniał, ale chyba Shuna też się pozbyłaś, no chyba, że coś mi się pomyliło i go tam nigdy nie było...^^

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.