czwartek

ulzzangi


Co kilka miesięcy nachodzi mnie ochota na ulzzangi...
Największym plusem a zarazem minusem ulzzangów jest to, że są właśnie ulzzangami i oprócz ładnej twarzyczki mają też wszystkie ulzzangowe przypadłości, o których zresztą już kiedyś tu pisałam. Z tym, że w tamtym wpisie nie wiedziałam jeszcze, że duża część zdjęć ulzzangów pochodzi ze sklepów internetowych, gdzie oni pracują jako modele, chociaż równocześnie większość z nich namiętnie umieszcza swoje zdjęcia na swoich profilach, na popularnym koreańskim portalu społecznościowym. Właściwie w Korei odbywają się konkursy na ulzzangi - a nagrodą jest praca w modelingu. Tak więc jest to niezły sposób dla chłopaka, który może pochwalić się ładną buźką na dorobienie sobie na studiach itp. Więc w Korei opłaca się być przesadnie ładnym chłopakiem, bo się ma z tego same korzyści. A większość ulzzangów, których właśnie można zobaczyć na stronach internetowych jest już dorosła, a przynajmniej większość ukończyła szkołę średnią. Są nawet wśród nich tacy, co przeszli już przez służbę wojskową(Park Tae Jun)...

Wyobraźcie sobie, że jest ponoć metoda jak w większości przypadków odróżnić, czy jakiś koreański chłopak (ale nie celebryta) ukończył szkołę średnią. Po czym? Po włosach... W Korei w większości szkół panuje surowa dyscyplina i długość włosów dla chłopaka nie może w najdłuższym miejscu przekroczyć 5 cm. Kiedyś nawet znalazłam video na youtube co dzieje się z tymi co ten zakaz złamią. Nie dziwię się w sumie, że w Korei modne są dłuższe niż krótsze włosy u celebrytów. No bo jak człowiek nawet jak chce mieć dłuższe we wczesnej młodości to nie może, to wreszcie jak może to chce zobaczyć czego mu zabraniali, a i tak mu znowu utną jak pójdzie do wojska.

Ale wracając już do ulzzangów to najbardziej ubolewam nad tym, że są to takie kruszynki, że człowiekowi włączają się instynkty... macierzyńskie -tj. z chęcią by się takim solidnie zaopiekował bo takie jakieś to wszystko zabiedzone i te nibynóżki.....

A dlaczego lubię sobie od czasu do czasu poszukać jakiegoś nowego ulzzanga? Bo ulzzangi mają to co mi się bardzo podoba, czyli przepiękne oczy – często bardzo wąskie i długie - często z pojedynczymi powiekami (a że większość się maluje na sesjach zdjęciowych w ten sposób, że przedłuża sobie kąciki oczu, przez co zwykle wyglądają na jeszcze dłuższe niże są w rzeczywistości). Większość nosi soczewki, ale to już inna sprawa. I tu też będzie taka mała ciekawostka, jak już jestem przy temacie oczu i to tych z pojedyncza powieką. Otóż kiedyś natknęłam się na artykuł w którym starano się wyjaśnić, co takiego jest w Azjatach, że podobają się oni innym rasom. Cóż, można powiedzieć kwestia gustu, ale nie tym razem. Otóż okazuje się, że według jakiejś tam analizy czy teorii analizy twarzy, zwał jak zwał wygląda na to, że właśnie cała tajemnica tkwi w azjatyckich, skośnych oczach. Według tej teorii weźmy np. Europejczyk odbiera podświadomie skośne oczy jako bardzo seksualne, ponieważ ten sam Europejczyk mruży a właściwie skupia swój wzrok kiedy chce pokazać pożądanie względem kogoś kto go pociąga, przez co jego oczy robią się węższe i bardziej ostre. Tak więc podobny kształt oczu Europejczyk odnajduje u Azjatów i odczytuje go mimowolnie jako wyraz seksualny.

Ile jest w tym prawdy... nie wiem, nigdy się nad tym tak nie zastanawiałam z takiej perspektywy. Każdy może sobie sam spróbować odpowiedzieć czy to tak na niego działa :P, ale wychodziłoby na to, że jak się człowiek patrzy na Azjatę, to mu się wydaje, że on na niego patrzy pożądliwe??? Ciekawa teoria... :P

Wracając do ulzzangów Zauważyłam, że w zeszłym roku królował wszędzie jeden ulzzang, Był to 23- letni Yu HaMin. Chłopak ma naprawdę niebanalną urodę i moim zdaniem ma potencjał, aby iść gdzieś dalej a nie skończyć na sklepie internetowym. Największy jego minus to oczywiście to, że jest tym ulzzangiem i nosi rozmiar XXXXXXXXXS, chociaż w modelignu to chyba jakiś plus, przynajmniej w koreańskim;.... Oczywiście, wiele ulzzangów marzy o karierze w show biznesie, ale pewnie lepiej byłoby gdyby zostali przy tym modelingu, ale może już na wyższym poziomie.

Yu Ha Min
No bo ostatnimi czasy odnoszę wrażenie, że nowe zespoły tworzone są już wyłącznie z ulzzangów. I nawet czasem jest to zabawne w jakiś sposób obserwować ich przemianę. Bo ulzzangi wcale nie robią z siebie idealnych i doskonałych. Czemu? Bo nie muszą. Tak więc można zobaczyć ich zdjęcia z imprez podpitych, kopcących, ze swoimi dziewczynami czasem w bardzo dwuznacznych sytuacjach, albo zdjęcia w typie "jestem niegrzecznym chłopcem, lepiej ze mną nie zadzieraj, bo ci to nie wyjdzie na dobre łohoho". Jednym słowem rasowe ulzzangi uwielbiają się bawić i uwielbiają pokazywać to światu. W Seulu są nawet kluby dla ulzzangów. A później trafia taki do show biznesu i wyrasta mu aureolka nad śliczną główką. Chociaż jest też wiele ulzzangów, którzy obok zdjęcia na którym są w stanie wskazującym, umieszczają sobie słodkie zdjęcie z misiem, albo domalowanymi wąsami niczym uroczy kotem czy myszka..
Chociaż jak specjalnie teraz zajrzałam do tego sklepu, gdzie pracował Yu Ha Min to już go nie ma w wykazie modeli, więc jak nic zobaczymy go za jakieś pół roku w jakimś zespole, gdzie być może będzie grał rolę tego bardziej urodziwego, za to mniej utalentowanego.... chociaż ostatnio się pozytywnie rozczarowałam, bo jeden z byłych ulzzangów, ma naprawdę świetny głos.



Jakoś tak szukając czegoś o ulzzangach do tego wpisu natknęłam się na coś co podwyższyło mi ciśnienie. A mianowicie poprzez stronę przeszłam na konta na facebooku np. to. Cóż, hiszpańskiego nie znam, ale sprawa wygląda tak, że jakaś grupa osób -zakładam, że dziewczyn- którym najwyraźniej się bardzo nudzi założyła wielu znanym ulzzangom profile na facebooku, gdzie każdy niby pracuje u Korean-Ulzzang-Forever. Ale mniejsza z tym. Jak widzę dziewczyny lubią yaoi to i od razu powiązały w pary poszczególnych chłopaków i każdy z nich deklaruje w „info” dostępnym dla każdego , że albo jest biseksulany albo jest gejem. Innej możliwości nie ma. Oczywiście oprócz tego w profilach jest pełno lipnych informacji, a teksty na tablicach są pisane po hiszpańsku lub angielsku. Ale niektóre profile mają informacje, które wskazywałyby, że profile są wiarygodne np. koreańskie szkoły i uniwersytety. Ja nie wiem, dlaczego ludzie robią takie rzeczy. Już im nie wystarczają blogi i fanfiction, anime, filmy. Nie, to za mało. Nie ma to jak kogoś wywlec na największy portal społecznościowy i napisać, że jest gejem i że jest w związku z tym i tym. Najgorsze jest to, że najpewniej tym dziewczynom podobają się te ulzzangi i nie robią tego aby im zaszkodzić tylko pewnie uważają, że to takie switaśne i ekscytujące. I potem, każdy kto sobie wejdzie na taki "info" takiego profilu będzie żył w przekonaniu, że każdy ulzzang jest gejem albo biseksualny (oczywiście pewności nikt nie ma, ale większość deklaruje odwrotną sytuację, albo nic nie deklaruje :P). Po prostu ludzie litości!!!

A w tym filmiku, dzięki istnieniu idiotycznych programów telewizyjnych, można się przekonać co dwóch znanych ulzzangów myśli o całowaniu się nawzajem. To dla tych, co są spragnieni jakiś momentów yaoi, bez konieczności bawienia się czyjąś tożsamością na facebooku. Cóż dziewczyny w programie były wniebowzięte... chłopacy już mniej, 26-letni Park Tae Jun minę ma tam nieprzeciętną.... :P Czy ktoś wie co oni trzymają w ustach?.

Ten urywek pochodzi z programu o ulzzangach. Odcinki są tłumaczone na angielski. Oglądnęłam sobie z ciekawości kilka filmików, np gdy trójka bardzo znanych ulzzangów (Ich blogi odwiedzało dziennie 10.000 osób) mieszka pod jednym dachem. Jest tam o dziwo mój faworyt Park Ji Ho, ten om mycia garnków z poprzedniego wpisu i Lee Chi Hoon. Zwróciłam uwagę jak jeden ulzzang (Park Tae Jun) poucza pozostałych, że powinni przejść na dietę... czyli jednym słowem bardzo edukacyjne te filmiki... :P


Zwykle jak sobie już popatrzę na zdjęcia kilku ulzzangów (dziewczyn nie mogę oglądać, bo większość robi zbyt przesłodkie minki), to ochota mi przychodzi dopiero za kilka miesięcy... powodów jest kilka. Podstawowe: patrz punkt trzeci, czwarty i piąty :P Odnoszę wrażenie, że niektórzy są tak sobą zachwyceni, że dodatkowi widzowie nie są już im potrzebni... ale to może tylko moje wrażenie... :P



Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

13 komentarzy:

  1. Mówiąc szczerze o ulzzangach wcześniej tylko słyszałam (w tym też z Twojego bloga). Wiem, że są. Wiem, że trafiają do koreańskiego showbiznesu i nic poza tym w sumie:D Poszperałam sobie w sieci i mówiąc szczerze przyznam Ci rację. Chłopcy śliczni... ale wydaje się że nic poza tym... Ale czasem trzeba się odmóżdżyć, więc rozumiem że i najdzie człowieka ochota na oglądanie kogoś takiego:D

    A masz może jakieś linki do tych programów z angielskimi napisami? Pooglądałabym sobie xD

    OdpowiedzUsuń
  2. po takiej dawce zdjęć chyba nie zasnę ;) szkoda tylko, że tacy za patrzeni w siebie. Chi Hon kochany jest - chociaż zdaje sobie sprawe, że lubię go tylko za to że miejscami Kim HeeChul'a przypomina.

    To co na filmikach "trzymają" to pepero. na yt jest dużo reklam tych paluszków xD

    no a notka jak zwykle świetna, czekam na następne takie ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. hej :) bardzo podoba mi sie Twoj blog :) , czyta mi sie go rewelacyjnie. za kazdym razem jak na niego wchodze nie moge sie doczekac kolejnej notki. nie intereowalam sie FB wczesniej i w sumie informacje o nich zdobywam tylko stad,ale zawsze jak zobacze nowy temat to az mi sie oczy usmiechaja :).

    OdpowiedzUsuń
  4. co do "paluszków"
    pepero to chyba jakaś koreańska, bardziej rozbudowana wersja ;-) Generalnie ja znam te słodycze pod nazwą Pocky. Pychota i super popularna przegryzka zwłaszcza wśród Japończyków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze kilka odcinków z angielskim napisami można obejrzeć na tym kanale http://www.youtube.com/user/kkotjoo

    Program, rzeczywiście dla tych co się chcę bardzo odmóżdzyć. Chłopacy chcą nagrać piosenkę nie mając talentu wokalnego ani pojęcia o muzyce, i żyją w przekoaniu że wygląd załatwi wszystko, tak więc jest zabawnie momentami.

    Dzięki za to pepero. Przeczytałam sobie co to jest i wychodzi na to, że to niemal jakiś narodowy przysmak. I Pepero Day o którym się tak trąbi wszędzie na poczatku listopada to nie jest jak myślałam dzień poświęcony w jakiś sposób... papryce..., a tym paluszkom... :P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc ja nie mam nic przeciwko takim ładnym chłopaczkom, chociaż u niektórych, a raczej u większości można by było spokojnie stwierdzić anoreksję...
    Żałuję tylko, że poza tymi ładnymi buźkami nie kryje się nic innego, a przynajmniej tak to można odbierać, bo w końcu ile człowiek może się wpatrywać w ich słodkie zdjątka ^^ Ale ładne buźki + jakieś umiejętności to zazwyczaj rola kpopowców, więc im to można wybaczyć, że tylko sobie ładnie wyglądają XD Ktoś musi ^^

    Akemi

    OdpowiedzUsuń
  7. hm... teoria czemu Azjaci się podobają innym rasom mnie po prostu... powaliła, ale coś w tym chyba jest, tak po części. jak się zaczęłam nad tym zastanawiać...
    co do ullzangów (ta, pewnie już zdążyłam zrobić jakiś błąd ><) no ładni to oni są, niektórzy, ale takie coś chudego co mogłoby mnie wprowadzić w anoreksję... jedynie może do odmóżdżenia służyć :D ale doszłam do wniosku dzisiaj, że dzięki Tobie poznałam kolejny aspekt kultury daleko wschodniej, o którym wiedziałam podświadomie, ale nie znałam go z nazwy i nie potrafiłam zdefiniować xd więc znowu mnie na swój sposób dokształciłaś :)
    pozdrawiam, goss

    OdpowiedzUsuń
  8. jakby ktoś chciał sobie spróbować tych paluszków, to chyba w Polsce jeszcze gdzieś są. Mikado się nazywają, identyczne w smaku jak Pocky czy Pepero. w mojej okolicy (Szczecin) ich nie ma, ale na pewno można je dostać w prawie każdym markecie w Niemczech, Holandii i Francji. innych krajów nie sprawdzałam pod tym względem.

    Jak dla mnie, oprócz tej urody, to nic mnie w nich nie pociąga, a to dziwne, bo jestem typowym wzrokowcem. Chociaż muszę się przyznać, że całe zeszłe lato wielbiłam MinJun'a. I muszę Ci przyznać rację - z nim jest jak ze słodyczami. Jak przesadzisz i za dużo na raz spożyjesz, to potem masz wstręt na kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Długo mnie tu nie było. W końcu jak zajrzałam, to przeczytałam tyle, że i tak pamiętam tylko co było we wpisie o Ulzzangach XD
    No ale przechodząc do rzeczy, ostatnio właśnie, przeglądając YT, trafiłam na Ulzzang Shidae? Tak to było? No i dokładnie na urywki, właśnie dotyczące tej dwójki. Idąc tropem dalej, nie pamiętam jak zwał się ich program, bo obejrzałam tylko 1,5 epizodu, gdzie trójka ulzzagnów miała rozpocząć biznes. W każdym bądź razie, przyczyniły się do tego fragmenty o tamtej dwójce, jednak podczas oglądania odniosłam wrażenie, że oni nie mają zielonego pojęcia co chcą zrobić, a ponadto przedstawili się z tej gorszej strony. Co nie oznacza, że nie wyłapałam tej ślicznej buźki, którą rozpoczyna się Twój wpis. Chłopak jest naprawdę niczego sobie, ale padłam jak usłyszałam w jakim są wieku. Niby zdawałam sobie sprawę, że nie mogą być poniżej 20, ale z ich zachowania, nie wywnioskowałabym, że mają te 23.
    W przeciwieństwie do Ciebie, mi osobiście Park Tae Jun nie przypadł do gustu. Wręcz zniechęcił do dalszego oglądania tej komedii. Może nadmiar ulzzangów mi szkodzi XDD
    Co fakt to fakt, dużo w głowie nie mają, ale wiedzą przynajmniej jak korzystać ze swojej urody.
    Nawet raz z ciekawości obejrzałam zdjęcia dziewczyn, ale aż mnie zemdliło. Wszystko to takie cukierkowe, a i nadmiar facetów też jakoś do mnie nie przemawia. Im częściej powtarzają się pozy, tym nudniejsze stają się zdjęcia. Dlatego raz na jakiś czas, zdecydowanie wystarczy.
    Pozdrawiam i witam po długiej przerwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do Ulzzang Shidae to Chuda jak zwykle masz rację - ten urywek do którego jest link w tym wpisie rzeczywiście pochodzi z programu o tym tytule. I jest jeszcze ten drugi program (Flower Boys Corporation), gdzie ci chłopacy właśnie chcą "zaistnieć" na rynku muzycznym. Szczerze mówiąc nie wiem czy im się udało bo doogladałm jakoś tak z przerwami bodajże do 3 odcinka :P. Jednak właśnie odkryłam, że jest piosenka na youtube http://www.youtube.com/watch?v=IKtDFXsR4gs&feature=related więc chyba im się udało! Jakim cudem to nie wiem, bo jak pierwszy raz śpiewali na przesłuchaniach to był po prostu dramat! :P

    I chciałabym zdementować jakoby niejaki Park Tae Jun był tu moim faworytem, bo jest ten pan od garnków czyli Park JiHo. Powiem nawet odwrotnie: Park Tae Jun ma zdecydowanie wszysto co nienajlepsze u ulzzangów - szczególnie aż nazbyt wybujałe ego - chyba przez to, że jest uznawany za najpopularniejszego ulzzanga.

    W tamtym programie świetnie też było widać, że oni zdają sobie sprawę, że są znanymi ulzzangami i że tysiące dziewczyn wielbi ich urodę i odnosiłam wrażenie, że oni przyzwyczaili się tylko do pochał i słów zachwytu i ciężko im znieść to, że ktoś może nie zachwycać się ich urodę i traktować ich "zwyczajnie". Chociaż nie da się też ukryć, że momentami wyglądali na bardzo sympatycznych. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. No to chyba mamy tego samego faworyta. Jeżeli Park Ji Ho to ten z pierwszego zdjęcia. XD
    Udało im się nagrać piosenkę, co nie oznacza, że coś z niej wyszło. Pozwoliłam sobie ją przesłuchać, jednak musiałam się zlitować nad moimi uszami i wyłączyłam w połowie. Mam nadzieję, że więcej piosenek nie nagrali.
    Poza tym teledysk również okazał się słaby.
    Urodą się pozachwycam, zagłębiać się w charaktery chłopaków nie będę. Przyznam, że trochę to odmóżdżające. ^^
    A te ulzzangi, które w głowie mają coś więcej, niż pustkę, zapewne już jakaś agencja wychwyciła.

    PS: Pozwolę sobie wytknąć ci pewien błąd. Aczkolwiek, dwa razy napisałaś "oczów", niby nic, a jednak w oczy się rzuca XD
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. pewnie będę jakaś inna... ale mi nie pododają się ulzzangi xD jak dla mnie ani buziek szczególnie pięknych nie mają i przede wszystkim są zdecydowanie za chudzi ^.^ chociaż podoba mi się u nich to, że są nie grzecznymi chłopcami... xD np, ale i tak wolę zostać przy naszych kwiatkach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Park Tae Juna można nie lubić, ale pustym do końca czy mającym nic poza wyglądem nazwać nie można. ten facet mimo swojego wieku jest właścicielem sklepu internetowego "aboki" gdzie wiele ulzzangów jest modelami. jest jeszcze właścicielem klubu w seoulu. do tego bardzo modnego (nie byłam jeszcze coprawda). jest on nie tylko najpopularniejszym ulzzangiem (kiedyś nim był kim kyungrok, lee jihoo również znany jako lee sangeun a z dziewczyn mikki, sua, solki i imda) ale też bogatym biznesmenem.. dlatego koreanki go kochają, a do tego jest legendą - to on promuje innych ulzzangów.
    nawet w ulzzang shidae mówił, że mimo iż jest bardzo zajęty to postara się być na nagraniach.. ;)
    a nie pozwolę obrazić tae jun'a. fakt, lubi to co robi, ma dobre życie ale to nie tak że jest on jakiś strasznie zadufany w sobie. nie chcę się przechwalać czy coś.. ale znam go osobiście i mimo że nie mamy ze sobą teraz jakiegoś wielkiego kontaktu, gdyż ja jestem w polsce i wracam do korei w przyszłym miesiącu.. to wiem że to fajny facet jest..

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.