sobota

barany


Jako że w azjatyckich dramach na porywające "momenty" nie ma raczej co liczyć, bo można się z reguły przeliczyć i to bardzo... to okazuje się o dziwo, że i owszem momenty są. Ba! nawet w co drugiej dramie, tylko problem jest taki, że ja ich po prostu nie zauważyłam...
A o co chodzi? Oczywiście o przejażdżki "na barana", gdzie baranem jest oczywiście główny, albo i nawet poboczny - jak przyjdzie do trójkątów - serialowy amant, a osobą dostępującą tego zaszczytu jest oczywiście główna bohaterka., która ma zazwyczaj to do siebie, że szybko się upija i jeszcze szybciej skręca sobie nogę w kostce, a że w pobliżu przybywającego na ratunek królewicza białego rumaka brak, więc bohaterowi jedyne co zostaje to zaoferować niewieście swoje własne plecy....

Cóż, mają to być ponoć najbardziej romantyczne sceny w całych dramach, które zastępują inne momenty. Wszystko kręci się wokół tego, że nadal w wielu krajach azjatyckich nie są mile widziane publiczne interakcje (skinship) między osobami różnych płci i każdą formę dotyku między chłopakiem a dziewczyną traktuje się jako WIELKIE COŚ (przynajmniej tak się powszechnie przyjmuje, a w mediach to już zupełnie). COŚ co ma znaczenie, szczególnie jeśli dotyczy to dorosłych osób. A podczas przejażdżki na barana, dwie osoby są ze sobą tak blisko, że już bliżej trudno być, co ma ponoć dodawać smaczku i wypieków na twarzy oglądającym. Poza tym, w takich scenach ma wychodzić rycerskość mężczyzn, którzy nierzadko grają twardych i zimnych, a decydując się wziąć kogoś "na barana" pokazują, że w gruncie rzeczy są zupełnie inni – ciepli, troskliwi itp. Takie przejażdżki mają być też ponoć sygnałem, że para "zaliczyła" już pewien ważny etap, bo ma skinship już za sobą i teraz są już "na wyższym poziomie".

Ja osobiście nigdy nie wzięłam tych scen za nazbyt romantyczne, ani szczególnie porywające, bo w sumie co tu jest porywającego? Jak człowiek naogląda się amerykańskich filmów, to żadna przejażdżka na barana nie robi na nim wrażenia, bo w sumie dlaczego miałaby? Ja nawet zauważyłam, że jak już takie sceny się pojawiają, to zastanawiam się jak długo ten X by wytrzymał z tą kobitą na plecach i czy się czasem się nie zerwie biedaczek, bo niektórzy jakoś tak pochyleni idą... albo ile dubli musieli zrobić aby to nakręcić i czy aby ich plecy nie bolą i czy oni w ogóle długo tak mogą....albo dlaczego oni idą tak prosto, jakby udawali, że nic nie mają na plecach ... Na szczęście dla nich zazwyczaj aktorki są od nich dużo niższe więc to jest dla nich chyba jakiś plus...

Ale znalazłam jeszcze ciekawy ranking na What Japan Thinks i tam na pytanie „Jakie "rycerskie" zachowanie mężczyzny uznałabyś ostatecznie za problematyczne/ zawstydzające” na trzecim miejscu znalazło się właśnie zaproponowanie jazdy na barana przez mężczyznę, więc ja już nie wiem gdzie tu jest jakaś konsekwencja. Niby kobiety chcą oglądać to w telewizji, ale jak przychodzi co do czego, to już nie ma żadnej chętniej? ... tylko zostają same barany...

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

20 komentarzy:

  1. OlinekOkrąglinek16 kwietnia 2011 23:05

    no właśnie...co oglądałam dramę to się nosili na tych baranach...ajaj...a na tej stronie to zaprzeczają samym sobie ^^ niby to fajne a same by nie chciały?? jasne ^^ tak samo ze scenami pocałunków...wiem, że u nich jest tak jak jest, ale to patrzenie jak kobiety mają zamknięte usta a faceci ślinią je i pchają się na siłę wygląda dziwnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha no czasami tak smiesnzie idą zgięci :DD :P
    hmm tez sie czesto zastanawiam jak mogą iść z taka osobą ;DD:P i ile czasu im zajmuje kręcenie takiej sceny i czy robią im przerwy xd :PP



    hmm a mam jeszcze takie pytanie.. ;D wiesz moze czemu czasto azjaci nosza maski ?:D

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm... maski mówisz... a do czegóż im potrzebne te maski, że się tak spytam? Bo jakoś nie zauważyłam, aby ubierali jakieś na co dzień... :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie kiedyś zaciekawiła scena w "The 1st Shop of Coffee Prince" gdzie główna bohaterka niosła głównego bohatera na plecach, bo się spił. A zaciekawiło mnie to, jak ona go uniosła, przecież była taka malutka...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ostatnio bloga Polki, mieszkającej w Korei Pd., która zauważyła, że młode pokolenie znacząco różni się od starszego i ciężko jest jej czasami znaleźć złoty środek pomiędzy nimi, więc podejrzewam, że młodzi na co dzień do kwestii dotykowości pomiędzy przeciwnymi płciami, podchodzą z większą swobodą

    kto siedzi na kwiatku? twarz jest trochę pochylona, dlatego nie bardzo widać, moim pierwszym skojarzeniem był Hiro Mizushima, ale nie masz go w swoim bukiecie, więc to pewnie ktoś inny

    OdpowiedzUsuń
  6. Łooojezuuu nie dość że z nich takie przecinki to jeszcze każą im kobiety na plecach nosić.Ja wam to mówię kiedyś dojdzie do tragedii hehe xD

    OdpowiedzUsuń
  7. ....a nowy kwiatek to chyba Hiro Mizushima? Tak boczkiem na kwiatku siedzi, aż trudno rozpoznać xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehehe wożenie na barana powiadasz...no dobra:p ale co mnie najbardziej zastanawia... Zauważyłam, ze na dramach a owszem cmok w policzek jest wydarzeniem godnym opisania we wszystkich gazetach, natomiast niektóre filmy pomijając zawartą w nich przemoc to jeszcze nie jednokrotnie maja sceny bliskości, które wchodzą co najmniej 5 etapów dalej niż noszenie na barana. I tak się zastanawiam skąd ta rozbieżność ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeeeeeeny... to jest coś, co mnie tak wkurza, że szok. Te ich NAMIĘTNE pocałunki. Albo dotkną się przez przypadek i wszyscy łapią buraka, omfg, co się stało?!...

    Jestem ciekawa, czy Koreańczycy się tak zachowują w prawdziwym życiu. Z resztą, Japończycy to samo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko opiera się na tym, że filmy, seriale, teledyski, reklamy itp. muszą w Korei przejść przez organ cenzorski, który de facto trudno nazwać cenzorskim, bo ten organ nie ma prawa nic wycinać z filmów czy seriali - on po prostu klasyfikuje wszystkie produkcje do pięciu grup, tj. "dla wszystkich", +12, +15, +18 i jest jeszcze jedna grupa specjalna, gdzie filmy, które do niej należą mogą być wyświetlane jedynie w specjalnych kinach „tylko dla dorosłych”. I problem jest taki, że ten organ znany jest tego, że nie jest zbyt pobłażliwy i często zamiast coś zaniżać to zawyża grupę. A wiadomo, jako ktoś nakręci serial to chce aby jak najwięcej osób go zobaczyło, dlatego nie odważy się dać w nim żadnych odważniejszych scen, ponieważ mogłoby się zdarzyć, że nie można byłoby go wyświetlać w dzień, albo że i tak musiałby te problematyczne sceny usunąć. Z tego co kiedyś czytałam, wiele filmów nie koreańskich zaliczanych do tych bardziej ambitnych ląduje w specjalnych kinach "tylko dla dorosłych", które mają jakąś tam bardziej odważną scenę erotyczną i mało kto się o nich dowiaduje. A koreańscy reżyserzy, którzy zdecydują się nakręcić film z odważnymi scenami erotycznymi liczą się z tym, że dostaną najwyższą grupę i przeboju kasowego raczej z tego nie będzie (no chyba, że za granicą) albo - co jeszcze gorsze - trafią do grupy specjalnej i film przejdzie bez echa, bo nie jestem tego pewna, ale chyba czytałam kiedyś, że w takim przypadku również reklama takich filmów jest ograniczona w jakiś tam sposób ...:P

    Więc Lee, jeśli oglądałaś jakieś filmy ze scenami, gdzie nie kończy się na jeździe "na barana", to z pewnością była to grupa tylko dla dorosłych, albo i nawet do wyświetlania jedynie w specjalnych kinach dla dorosłych

    A do nagłówka, to WOW jestem pod wrażeniem, że trafiłyście, bo nie jest to najbardziej jego reprezentacyjne zdjęcie, a i jeszcze on miał tam szczoteczkę do zębów w ustach, więc to też trochę zmieniło jego twarz, ale bardzo podobało mi się to światło na jego ubraniu :P A i pewnie coś się o nim pojawi w najbliższym czasie, bo ostatnio bardzo zapunktował :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze co do masek,rozmawiałam kiedyś ze znajomym Koreańczykiem,który był w Tokio parę tygodni przed trzęsieniami,porobił sporo zdjęć i też widziałam ludzi noszących tam białe maski,zapytałam czy to jakaś epidemia grypy i oto co mi odpisał: "ah i know european feel stange we use face mask..it s not only protect bad flue..sometime we use while cold days"
    Teraz na pewno nosi je mnóstwo osób! Tak więc,źródło niepewne bo wiem od 1 osoby ale może jakoś pomogłam ;] Pozdrawiam,KK

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za wyjaśnienie. Co do tej nazwijmy to cenzury mam jednak kolejne pytanie, czy ci podstarzali panowie którzy w niej siedzą i bronią cnoty swoich rodaków maja tylko takie parcie na punkcie seksu? Przecież jest bardzo wiele filmów o sporej zawartości przemocy, które również w Korei odnoszą ogromny sukces, a wiec muszą być promowane itd. Przepraszam, że tak ciągnę ten temat, ale po prostu uważam to za jeden z czynników będącym kluczem do mentalności narodu:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wrażenie, że azjatyckie noszenie na barana stanowi odpowiednik europejskiego noszenia na rękach. Na filmach to wygląda uroczo, ale w życiu codziennym może być kłopotliwe.

    Pozdrawiam

    S.

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż Lee, dobre pytanie, na które ja nie za bardzo znam odpowiedz... bo ciężko stwierdzić czym się właściwie kierują przy wyborze grupy i dlaczego są dla jednych scen pobłażliwi a dla drugich już nie ...

    A co do tych masek, to nie skojarzyłam ich z tymi białymi, a bardziej myślałam, że chodzi o jakieś teatralne... a to dobre... Cóż nigdy się jakoś szczególnie tym nie interesowałam, ale zawsze wydawało mi się, że jako ktoś ich używa to chodzi o zanieczyszczenie powietrza a także ochronę w sezonie grypowym, a już na pewno pamiętam jak była ptasia czy tam świńska grypa, to chyba było zalecenie żeby je ubierać i wtedy wiele Koreańczyków, którzy mieli porobione zdjęcia na lotnisku w Seulu miało właśnie białe maski na twarzach.

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja wam powiem, że z tym wszystkim to nie jest tak do końca u nas w TV też pokazują różne głupoty, które nie mają racji bytu po za ekranem. Jak ktoś we wcześniejszym komentarzu zauważył społeczeństwo się zmieniło i młode pary trzymają się za ręce, przytulają i całują na ulicy i nikt z obrzydzeniem nie odwraca głowy, nie są może to częste widoki ale ich mentalność jest trochę zachowawcza więc to raczej dlatego....a w tv na barana to szczyt bliskości no bo ktoś sobie wymyślił, że to niby fajne i już zostało. Co prawda ciągłe banowanie jest uciążliwe, ale jak na całym świecie są tacy co mogą więcej i tacy co mogą mniej bez powodu ( takiego jawnego rzecz jasna;p. a co do przemocy to istnieje opinia, że Azjaci są jakby bardziej uodpornieni na nią i to co szokuje europejczyka jest w Azji tolerowane, dlatego azjatyckie kino jest dużo bardziej krwawe niż produkcje z innych krajów ( no jest parę wyjątków:)), oczywiście to tylko zasłyszana opinia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj z ym noszeniem na barana to jest fakt. Drama nie byłaby dramą, gdyby takiej sceny tam nie było. Ale podobnie jest ze scenami pod prysznicem (nie jestem pewna, ale ty chyba tez w którymś ze swoich wpisów o tym mówiłaś, no chyba że coś pomyliłam), też w prawie każdej dramie pokazana jest klata głównego bohatera ociekająca wodą, jednak to chyba głównie w koreańskich.
    P.S
    Akurat nie dawno oglądałam "Paradise farm" i "Mery, me Mery" także screeny wstawiony do wpisu juz na dzień dobry wywołały u mnie uśmiech :)
    Swoją drogą obie dramy polecam

    OdpowiedzUsuń
  17. zgodzę się z osobami piszącymi powyżej - wszystko przez cenzurę w Korei zresztą tej cenzury też nie rozumiem, bo niekiedy banują piosenki za byle co, a inne kojarzące się nie tyle dwuznacznie co jednoznacznie puszczane są w telewizji bez przeszkód ^^'
    no, ale to może dlatego, że myślimy inaczej niż Azjaci? i co innego dla nas jest zboczone a co innego dla nich? xD

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj~ 2 dni temu trafiłam na twojego bloga i muszę powiedzieć, ze bardzo z tego powodu cieszę. Poruszasz na nim wiele ciekawych tematów, zwłaszcza dla kogoś takiego, kto nie może oderwać wzroku od azjatyckich ciasteczek. Tak sie składa, ze jestem jedną z tych osób~ Staram sie nadrobić zaległosci w czytaniu notek na twoim blogu, nie dlatego, ze muszę, tylko z samej przyjemnosci. Na twoim blogu jest wiele ciekawych rzeczy, na którymi, prawdę mówiąc, nigdy sie nie zastanawiałam jak np. to o koreańskich i japońskich gwiazdach, jakie są tredy w showbiznesie azjatyckim, że meżczyzna koniecznie musi być szczupły itd.
    Co do aktualnej notki, zgadzam sie z tobą, na mnie też dużego wrażenia nie robi to, ze mężczyzna nosi kobiete na baranach. Myślę nawet, ze to moze być normalne, jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na to w dramach a tym bardziej, ze moze to świadczyć "zakończenia jakiegoś etapu między chłopakiem a dziewczyną". Cóż, w każdym kraju jest inaczej, tak jak ktoś pisał w komentarzu, młodsze pokolenia pewnie inaczej zwracają na to uwagę. Ale zgodzę sie z tobą, że zazwyczaj jest tak, ze bohaterka upija się do takiego stanu, ze nie moze chodzic, a potem ten nieszcześliwy, biedny bohater musi ją nieść. Zwoja drogą nieraz jest pokazane, że mężczyzna i kobieta piją tyle samo, a potem meżczyzna jest w stanie zanieść ja do domu. Tak jak pisałaś wcześniej w którejś notce, koreańska męskość polegajaca na tym, ze im wiecej wypijesz tym jesteś bardziej męski. Dlatego kobiety uważają za słaba płeć. A włąściwie jeśli cobie tak pomyśle o tej notce z alkoholem to zastanawiam się jak te chucherka mogą zmieścić w sobie tyle alkoholu? Podobno łatwiej upić kogoś kto jest szczupły, niż osobę, która ma trochę więcej sadełka... z drugiej strony, praktyka czyni mistrza!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zaczęłam oglądać dramy to strasznie mnie ta 'sztywność' denerwowała, lecz po kilku obejrzanych serialach, filmach przyzwyczaiłam się. Teraz nie oczekuje od dram jakiś pikantnych scen ; D Co prawda fabuła się powtarza, ale co tam i tak mi się podoba ^.^

    OdpowiedzUsuń
  20. mi się osobiście noszenie na barana podoba bardzo. też mógłby mnie tak ponosć. co do cenzury w Korei: jak na mój gust, to owszem, czasem przesadzają, wszędzie doszukują się podtekstów. Moim zdaniem coś takiego przydałoby się u nas, mieliby pełne ręce roboty :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.