piątek

dawać czy nie dawać?


Co? Prezenty! Moim zdaniem oczywiście że nie, no chyba że się akurat wygrało w totka typując datę urodzenia swojego biasa ... ale i tu byłabym wielce oszczędna :P 

Ten wpis na netizenbuzz.blogspot.com, zainspirował mnie do napisania  poniższego posta.

Może na początek podstawowe pytanie, czy kpopowi idole naprawdę potrzebują tych wszystkich prezentów, albo inaczej to ujmując czy się z nich cieszą, czy są przez to szczęśliwsi? Szczerze w to wątpię. Może ci mniej znani i początkujący celebryci ( szczególnie aktorzy/aktorki wydają mi się mało dopieszczeni w tym względzie ) cieszą się z prezentów, bo jest to dla nich nowość, wyraz uznania i sympatii, ale nie ma się co oszukiwać, że dla gwiazd, szczególnie idoli-weteranów z górnej półki rzeczy materialne znaczą wiele i mogą wywołać szczery uśmiech na ich twarzy. Oni są już na tyle majętni że gdyby chcieli kupiliby sobie już dawno to co dostają od fanów. Znaczna część prezentów jest pewnie zupełnie nietrafiona – perfumy, ubrania, gadżety – to tak jak dostawać prezenty od rodziny czy znajomych: niby cię znają, ale i tak rzadko kiedy trafią w to co naprawdę chciałabyś dostać i potem to wszystko gdzieś leży albo rozdaje się dalej. Po paru latach w show biznesie, nie da się nie zauważyć ze większość idoli/aktorów pragnie rzeczy zupełnie niematerialnych: spędzić czas z rodziną, zapewne wyjechać gdzieś z dziewczyną którą się ukrywa, lub mieć parę dni wolnych na błogi odpoczynek. Po co im kolejny komputer, telefon, kiedy i tak na pewno mają już swoje własne. Czy uszczęśliwi ich kolejny iPhone, iPad? Podobno Kai z EXO dostał 7 Macbooków w prezencie bodajże na urodziny. I co on ma biedny z tym zrobić? Pewnie rozda komukolwiek – a przecież te Mackbooki  fangilre kupiły ciesząc się, że sprawią mu taką przyjemność i to on będzie je używał … 

Zupełnie inną kwestią jest to, czy gwiazdy i gwiazdeczki chcą otrzymywać prezenty. Wygląda na to, ze sporo znanych Koreańczyków traktuje swoich fanów jak dojne krowy, a drogie prezenty jako dodatkowe źródło wpływów, które im się niejako należą, bo są "fajni". Park Shi Hoo ostatnio nie ma lekko z trochę innych powodów, ale nie ma co ukrywać ze fani w poprzednich latach starali się jak mogli, aby mu trochę osłodzić to ciężkie celebracyjne życie – kupując mu np. Jaguara. Jak donoszą nieoficjalne źródła, Park Shi Hoo tak się rozochocił, ze postarał się aby przelano na jego konto ponad  $6000 na designerski naszyjnik, a jego matka, która jest jego menadżerem wysyłała uprzednio do fanów listę z prezentami, które powinny być zakupione. Czy takie praktyki są odosobnione? Mało kto pewnie sporządza listę, ale uważni fani wychwytują w wypowiedziach swoich idoli wzmianki co im się akurat marzy. Niektórzy mają ponoć taki tupet, że powtarzają gdzie się da co chcieliby mieć, dopóki tego w końcu nie otrzymają. Są też i chlubne wyjątki, takie jak Taeyang, Kim Hyun Joong, Yunho które otwarcie proszą o nie wysyłanie prezentów, ponieważ wszystko co chcieliby dostać materialnego już mają i  żeby te pieniądze spożytkować inaczej.

Jeśli ktoś zastanawia się, po co dawać komuś w prezencie
jego własne zdjęcia, to ja też się nad tym zastanawiam :P
Następne pytanie, czy idole w ogóle maja jakiekolwiek pojęcie od kogo dostają prezenty? Oczywiście że w większości przypadków nie mają, bo i po co mieli by zapamiętywać czyjeś imiona czy fancluby, jak dostają tych podarków dziesiątki, a może nawet i setki jak przyjdzie pora urodzin czy walentynek? Dla nich prezenty to strumień rzeczy za free za które dodatkowo i de facto nie muszą nikomu nawet podziękować... bo i komu mieliby? Każdemu odpisywać z osobna nawet tym co przysłali długopis i waciki? Albo może tym, co przysłali prezenty za kwotę większa niż 2000 zł, a powiedzieć dziękuje gdzieś przy okazji to żadna sztuka i niewielki wysiłek w porównaniu do wysiłku fanów. Z tym że ja pokusiłabym się też o stwierdzenie, że najprawdopodobniej kojarzą oni osoby od których dostają ekskluzywne prezenty w miarę regularnie, bo szczerze mówiąc trudno byłoby nie zapamiętać tak hojnych darczyńców- szczególnie tu się kłaniają wszelkie noony i uncle fani. I tu zaczyna się kolejny problem: walka o bycie zapamiętanym, zauważonym,o to ze mój oppa będzie bardziej mój niż twój jak wyciułam na iPada, który sama bym sobie nigdy nie kupiła, bo byłby za drogi, ale przecież jemu nie dam jakiejś tanizny. Muszę mu pokazać jak bardzo mi/nam (fankluby) na nim zależy. Często problemem nie jest dawanie prezentów jako takich jako wyraz swojego uwielbianie i sympatii – ale to ze daje się prezenty w przekonaniu, że zostaną docenione nasze wysiłki - gdy tymczasem dla idola, będzie to prezent jak dziesiątki innych, co gorsze zostanie on postawiony na szali: tani=bezwartościowy, ekskluzywny=do zaakceptowania.

Dawanie prezentów to pokazanie także siły fandomu, niekoniecznie jednak sprowadza się to tylko do przekazywania luksusowych podarków. O ile te charytatywne – ile ton ryżu się podaruje nikogo nie kłują to już zamawianie dla całej ekipy filmowej posiłków na cały tydzień, z hasłem „dbajcie o naszego oppę” wydają się bardzo kontrowersyjne. Jednym zdaniem fani są za dobrzy i za głupi, ponieważ płacą za coś, za co powinien zapłacić ktoś inny, a stąd bliska droga do ich wyzysku szczególnie nieletnich fanów i naciąganiu ich na koszty, które powinni ponosić dorośli.

Następny problem, chyba jednak najsmutniejszy w tym wszystkim – gdzie się podziały wszystkie tanie prezenty? Laurki, kartki, misie, świnki skarbonki i kolorowe długopisy, które bez dwóch zdań także lądują w ich skrzynkach wysyłane przez rozkocha nastolatki jak i po prostu dzieci, mające bardzo szczere i naiwne przekonanie, ze zrobią im tym przyjemność. Jakoś nigdy nie widać ich na selkach … może dlatego ze szybko lądują w workach na śmieci (przykład ZE:A ) lub do osobnych pudeł. Nie ma się co łudzić ze jakieś rozchwytywany idol będzie sobie zaprzątał głowę prezentami bez zupełnej wartości, za przysłowiowe grosze. Kiedyś się nawet zastanawiałam jaka jest w ogóle szansa, ze prezent trafi do odbiorcy a nie od razu do kosza, do rodziny menadżera, sąsiadki lub sprzątaczki - „bo był za tani”, "za pospolity", bo przecież to oczywiste, że nie wszystkie prezenty są zatrzymywane, bo gdzie mieliby to wszystko trzymać - zaśmiecać sobie mieszkanie? Poza tym trochę to kłuje, że jakby się wysłało maskotkę za 10 zł, to pewnie trafiłby od razu "na bok" a jak zegarek za 7000 zł to oczywiście ktoś może na niego spojrzałby przychylniej i znalazłoby się dla niego miejsce i w szafie i na selce. Taka znowu żądza pieniądza. Jak nie wydasz dużo, to równie dobrze nic nie wysyłaj. No ale w sumie co się dziwić, toż to gwiazdy, a te wiadomo byle czym się nie zadowolą, nie ważne czy na Wschodzie czy Zachodzie. Problem jednak polega na tym, ze szczególnie  idole bardzo często kreują się na chłopaków z sąsiedztwa, takich uroczych kupli, a i sami fani często ich zbyt gloryfikują – jako „do rany przyłóż” więc nawet obserwując ich z boku, co drugi wygląda tak jakby miał skakać z radości po otrzymaniu pluszowego misia, pomimo wieku bardzo nienastoletniego, tymczasem na misie to oni pewnie nawet nie spojrzą i w sumie nie ma się co dziwić ...

Co się dzieje z niechcianymi, nietrafionymi prezentami? Wiele zostaje rozdanych  po rodzinie, znajomych, agencji, ale równie często słyszy się, że przekazywane są na cele dobroczynne, a maskotki czy inne gadżety trafiają do domów dziecka. Fakt faktem, nie zostają przy idolu i nie cieszą jego oczu, więc jaki morał z tego wpisu? - zamiast ciułać na iPada dla swojego idola, który nie trafi w jego szanowne  ręce, lepiej kupić go dla siebie...

Zródła: [1], [2], [3], [4],

Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

15 komentarzy:

  1. Nic dziwnego, że tańsze prezenty, mam tu na myśli jakieś misie, długopisy, zdjęcia są wyrzucane. Przecież ONI muszą tego dostawać tonami, gdzie to potem trzymać? Sama na bieżąco pozbywam się takich rzeczy. Nie popieram list z prezentami to takie żebranie o fanty, nieeleganckie, ale z drugiej strony jeżeli agencje zabierają Idolom ogromną cześć zysków, to nie oszukujmy się, prezenty mogą mocno podbudować budżet.

    Zastanawiam się jednak na jaką skalę jest tam rozpowszechniony zwyczaj kupowania prezentów, a może powinnam zadać pytanie dlaczego?

    Wszak fani, w życiu nie pełnią wyłącznie funkcji fana, ale jeszcze coś robią, czyż nie zdają sobie sprawy, że drobne prezenty są bezcelowe? A prośba o droższe to zdzierstwo?

    Iri

    P.S. Czy ktoś by zechciał załozyc mój fanklub?

    W kolejnym komentarzu umieszczę listę pożądanych prezentów, a potem to już pozostaje mi fanpage na facebooku

    OdpowiedzUsuń
  2. Orchidea Traviasta31 maja 2013 02:08

    To też zależny o kogo chodzi, bo jeśli są to weterani, to pieniądze mają i nie trzeba im pomagać finansowo drobnymi podarunkami. Ci początkujący pewnie się cieszą ze wszystkiego, a najbardziej to z tych droższych. :P

    Prezenty wysyła się komuś bo się go po prostu lubi :D i chce się go trochę rozpieścić i sprawić mu przyjemność. Nie wiem, czy fani nie wiedzą ze drobne prezenty są bezcelowe – tj. i tak nie trafią na honorowe miejsce, tylko na cele charytatywne lub gdzieś na bok, bo jest ich po prostu dużo i nie ma na nich miejsca. Pewnie dlatego wysyła się coraz droższe prezenty, bo fani doskonale zdają sobie z tego sprawę, tj. że tylko w ten sposób prezent będzie używany przez obdarowanego. Tylko, że te droższe to wysyłają grupy fanów, więc jak jest ich dużo to wystarczą niewielkie kwoty aby uzbierać na luksusowe produkty. Te drobne przysyłają pewnie pojedyncze osoby.

    Polecam zacząć ciułać na własne prezenty ;P Szybciej to wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. I_am_not_albino31 maja 2013 02:23

    Nie lubię wydawać pieniędzy na kogoś. Jak już muszę to zrobić, to moje serce kłuje...
    A już nie wyobrażam sobie, że wysyłam coś, za ileś pieniędzy, do kogoś, skoro nawet nie mam pewności, czy zobaczy on chociażby kopertę z daleka...
    Zastanawiam się co taki idol sobie myśli, jak dostaje tyle kosztownych rzeczy. Bo ja bym pomyślała, że fani są bardzo naiwni... chyba, że ktoś tam ma naprawdę złote serce i uważa, że to naprawdę miłe ze strony fanclubu...
    Być może dla koreańskiego fana, dawanie upominków i wyrzucanie kasy na swojego idola, traktowane jest jako powinność... innym słowem:
    samo wpatrywanie się i klaskanie nie wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  4. Orchidea Traviasta31 maja 2013 02:43

    Z tego co wyczytałam przygotowując ten wpis, wielu fanów jest więcej niż pewna, że oni wszyscy wielce dbają o wszystkie prezenty z bardzo prozaicznego powodu: "Oni/on/ona kochają swoich fanów" i na pewno zdają sobie sprawę ile fani wkładają w miłości w ich przygotowanie ...

    Wydało mi się to bardzo naiwne, żeby nie powiedzieć dziecinne....

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak z rok temu pomagałam przy robieniu paczki do Super Junior. Bardzo się cieszyłam, że chłopaki zobaczą, że mają też wiernych fanów w Polsce. Szczerze mówiąc nie wydałam żadnych pieniędzy, tylko zrobiłam rysunek i wyszedł mi całkiem dobrze. A teraz sobie myślę, że ten rysunek na bank został już przerobiony na papier toaletowy. Nie smuci mnie to, twój wpis zmienił trochę moje nastawienie. Jakbym ja była koreańską idolką, to też bym zaczęła pozbywać się tych gratów, które dostaję od fanów. Bo to najczęściej są graty. Co innego słodycze, tzn. jak fani z Meksyku przyślą miejscowe przysmaki to jest to dla mnie bardzo ciekawy i fajny prezent. Ale jak się takich paczek dostaje na kiloramy, to już nie tak fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy nie jest tak, że kartki i inne takie prezenty są po prostu jednorazowe i mało kto w ogóle na świecie trzyma laurki od bliskich przez całe życie? Jeśli zrobi się coś wyjątkowego, nietypowego lub podaruje się coś na prawdę trafionego to idole na prawdę z tego korzystają. A i wiadomo, ze ogromnej ilości maskotek trzymać w domach nie będą :)

    http://www.dailymotion.com/video/xqcqdl_eng-part-2-120423-3-0_lifestyle#.UaigDxxb_3A

    To brzmi jakby SHINee rzeczywiście czytało listy od fanów a Taemin nawet nosi sweter od swojej fanki. Myślę, że nie należy generalizować a takie małe rzeczy wspierają bardzo Idoli. Wszystko zależy od gupy, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Orchidea Traviasta31 maja 2013 19:18

    Nie no może nie jest tak źle, trochę więcej nadziei, może leży na honorowym miejscu :D Pamiętam kiedyś ze dwa lata temu jakaś Polka wysłała rysunek nowego DBSK i go potem chłopaki pokazali w programie, bodajże Music Bank, było nawet video na Youtube, więc widać coś tam niektórzy przeglądają (może paczki spoza Korei/Azji budzą więcej zainteresowania ), chociaż pewnie rocznie dostają mnóstwo takich rysunków ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Orchidea Traviasta31 maja 2013 19:36

    Nie wiem jak inni ale ja kartki przynajmniej trzymam dopóki się nie zgubią, a przynajmniej nie wyrzucam od razu :P

    Uwielbiam ten program, ale tak wielki zbieg okoliczności w tym odcinku wydaje mi się mocno podejrzany :P Już trochę nie wierzę w spontaniczność tego typu programów, po tym jak dowiedziałam się, jak one potrafią być ze wszech miar wyreżyserowane, nie mniej jednak i tak uwielbiam je oglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A Key z SHINee założył pierścionek od polskiego fanclubu,który wysłano mu na urodziny! Nawiązuje do nich, bo sama biorę udział w akcjach urodzinowych i wiem co jest kupowane i im wysyłane. My polscy fani nie jesteśmy aż tacy bogaci jak pozostali fani z innych krajów,daleko nam do kupowania mp4, iPodów,tabletów czy telefonów komórkowych i to wydaje mi się bardzo przesadne bo wiadomo,że idol,gwiazda już posiada coś takiego i to jest jakby wyrzucanie pieniędzy(dobrze,że nam polskim fanom do głowy nie przychodzą takie pomysły),no ale liczy się przecież gest, fakt, że się pamiętało o idolu. Ile z tego co oni dostaną trafia bezpośrednio do nich,tego nie wie nikt,ale jak widać Key dostał pierścionek i nawet go założył a to już o czymś świadczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale umówmy się, by ktoś wiedział, pamiętał o naszym istnieniu nie trzeba kupować czegokolwiek, wystarczy wysłać zwykłą kartkę, czy list.

    Jak bym dostała kartkę z daj my na to Bazyli to nawet gdyby ona trafiła do kosza to zapamiętałbym iż mam fanów/ fankulub w tym właśnie kraju.

    A używanie, czy pokazanie się w czymś od fana jest starannie przemyślane. Po pierwsze stwarza się obraz osoby kochającej wielbicieli, co pociąga za sobą inne prezenty, a po drugie "uzależnia" się od siebie danego fana/ fanklub.

    Dodatkowo przecież jak podarowana rzecz jest fajna, wartościowa to dlaczego by jej nie wykorzystywać?

    P.S. Potrzebuje fajnych papci

    OdpowiedzUsuń
  11. Orchidea Traviasta2 czerwca 2013 03:06

    Myślę, że kartki/paczki spoza Korei są na pewno inaczej traktowane, szczególnie te przysłane z bardziej egzotycznych krajów takich jak Polska :D To na pewno łechce ich ego jako osób znanych - no bo przecież do show biznesu idzie się po pieniądze i po sławę.

    Czasami zastanawiam się jakby to było w przypadku polskich gwiazd - tj. na pewno byliby zadowoleni gdyby przychodziły do nich paczki/listy z takiej np. Korei, bo nigdy nie spodziewaliby się, że tam mogą być znani, chociażby nawet przez pojedyncze osoby. Myślę, że z tymi koreańskimi gwiazdami jest podobnie, bo one z założenia działają tylko na rynku koreańskim -lokalnym ( szczególnie aktorzy/aktorki) i jak przyjdzie do idoli to jeszcze ewentualnie w Azji Południowo Wschodniej. Inne państwa są dla nich czystą egzotyką i są tam zupełnie anonimowi. Fajne jest potem pochwalić się komuś w TV lub wywiadzie, że ma się fanów „nawet” tu czy tam – w państwie, które z trudem można wskazać na mapie. I stąd właśnie znajdujemy się w grupie "uprzywilejowanej", która budzi ciekawość, zaskakuje. Osobiście uważam, że łatwiej byłoby nam wyciągnąć od któregoś z idoli/aktorów autograf/wspólne zdjęcie - inaczej mówiąc nawiązać kontakt, gdyby stanęli na naszej drodze, szczególnie tej polskiej :D, bo sam fakt że mają stąd jakiś fanów byłby dla nich sporym zaskoczeniem. Natomiast wydaje mi się, że dużo trudniej byłoby dokonać tego samego Azjatom, bo nie dziwiłoby to, że mogą ich znać.

    OdpowiedzUsuń
  12. gdzieś kiedyś przypadkiem trafiłam na zdjęcia prezentów urodzinowych dla Jaejoonga, podsumowując - grubo, oj grubo

    OdpowiedzUsuń
  13. Orchidea Traviasta4 czerwca 2013 23:06

    Haha, o ja też widziałam wiele razy jego "dorobek". Prezenty urodzinowe to jeszcze nic, ile on dostaje rzeczy bez okazji! Ale ma dużą rodzinę, to na pewno się nic nie zmiarnuje :P

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie to się zgadzam z tym co napisałaś, ale chyba też wiele zależy od osobowości idola. Nie wiem jak to jest z innymi zespołami, bo żadnym się tak bardzo nie interesuje jak DBSK, więc to oni mi posłużą za przykład, ale właśnie np. Yunho.... z okazji jego urodzin najczęściej właśnie fani zasilają konta domów dziecka, szkół czy po prostu pomagają osobom biednym i osobiście uważam, że takie akcje naprawdę mają sens i jak najbardziej są trafione. Wiadomo, że gdy przychodzi wyjątkowy dzień (czy to urodziny, rocznica debiutu, czy Walentynki) to idole dostają tych prezentów po prostu tonę i wiadome jest to, że nawet jakby chcieli to nie przeczytają, nie zobaczą i nie wykorzystają każdego prezentu jakiego dostaną. Jednak myślę, że fani o tym wiedzą, ale mimo to je wysyłają, bo zawsze mają nadzieję, że 'może akurat tym razem to mój prezent trafi w jego ręce'. Poza tym czasem widuje się czy to na lotnisku (tu znowu do głowy mi przyszedł Yunho) idola, który założył koszulkę od fanki, czy choćby dodatek (jak pierścionek, który zresztą RT wysłało do Kibuma z SHINee). Nawet pamiętam jak raz Yunho (tu a propos małych dzieci) założył na jakimś fansignie pierścionek-słonika, którego jakaś mała dziewczynka mu dała i potem go nosił. Potem, gdy się widzi na jakiś zdjęciach, że mój ulubiony piosenkarz założył coś ode mnie, to można się domyślić jak ta osoba się czuje.... Lecz nie ukrywajmy, że szansa na to jest minimalna. W każdym razie podsumowując, fani dalej będą wysyłać prezenty, bo jest to po prostu oznaka szacunku/uwielbienia do idoli, a to jak oni się już z tym obchodzą to już sprawa idoli..... I uważam, że fani powinni skupić się na akcjach typu dofinansowania jakiś organizacji dla biednych dzieci itp. zamiast kupować wypasione ubrania, perfumy czy co tam jeszcze, bo i tak nasi idole mogą sobie sami pójść i to kupić, a nawet nie koniecznie, bo często mają takie rzeczy za darmo po prostu od sponsorów. Natomiast uważam za strasznie głupie prześciganie się fanclubów, który jak dużo da albo ile. Wystarczy, że będziemy ich wspierać kupowaniem płyt, wydaje mi się, że to bardziej nawet zostanie docenione ^^
    Przepraszam, że się tak rozpisałam....


    Ake

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się 100% z tym postem, jak i również co napisała Ake
    Nie rozumiem po co mam wysyłać komuś prezenty, jak sama dużo nie mam, no i to oczywiste, że taka gwiazda to co chce, sama sobie kupi.
    Wydaje mi się, że ubieranie prezentów od fanów, to kolejna ich taka zagrywka, by pokazać jacy to oni są wdzięczni fanom, a tak naprawdę niewiele ich to obchodzi. Bo tak jest w życiu, im więcej się czegoś ma, czegoś dostaje, tym mniej się tym interesujesz. Im więcej oni dostają takich samych prezentów, tym mniej one ciszą. Bo naprawdę co można zrobić z tysiącem pluszaków itp. A już w ogóle nie rozumiem wysyłania zdjęcia z podobizną idola.

    PS uwielbiam twoje posty, bo pokazują różne aspekty, nie tylko te dobre, ale też te złe

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.