wtorek

czy to manekin?


Czy to człowiek? Nie. To Won Bin!

Przed powstaniem netizenbuzz.blogspot.com, nie do końca zdawałam sobie sprawę z popularności tego jegomościa w Korei. Ba! Nie był on zbyt popularny na anglojęzycznych stronach, gdzie królują z reguły panowie mający koło dwudziestki lub odrobinę starsi i raczej zaliczyłabym do Kwiatków dla prawdziwych koneserów :D

A właściwie dlaczego o nim piszę. Dobre pytanie :P Na szczęście nie retoryczne … Piszę o nim, bo ostatnio o nim głośno na stronach około kpopwych. Tym bardziej jest to jednak zastanawiające, bo podejrzewam, że wielu - szczególnie tych, którzy nie odwiedzają netizenbuzz.blogspot.com i są zainteresowani przede wszystkim kpopem, nie ma pojęcia kim on właściwie jest. A kim jest? No właśnie tu akurat pojawiają się sprzeczne doniesienia. Niektórzy przypuszczają, że to chodzący manekin, inni doszukują się w nim współczesnego Apolla, albo nawet robią sobie z jego pach bijące źródło świętej wody.

A tak na poważnie? Dla przypomnienia: syn farmerów, wychowany na głębokiej prowincji, gdzieś hen w górach, niedoszły mechanik samochodowy, samotnik do kwadratu, pierwszy aktor obwołany flower boyem. Mało mówi, mało gra, mało go widać, no chyba że w reklamówkach sprzętów gospodarstwa domowego. Człowiek tajemnica. Więc każdy snuje wszelkie domysły. Won Bin to jest taki... Won bin to tamto.


Dlaczego jest o nim głośno na anglojęzycznych stronach związanych z kpopem? Niestety muszę stwierdzić, że robi się z niego powoli obiekt jak to się teraz pięknie mówi hejtingu a najsmutniejsze jest to, że on osobiście nie zrobił dosłownie nic, co mogłoby przyczynić się do wzrostu niechęci międzynarodowych fanów kpopu. Wyręczają go w tym ciągle jego rodacy, zachwalając go jaki to on nie jest wspaniały i cudny, porównują go do innych, oczywiście z korzyścią dla niego, poniżając przy tym inne gwiazdy i gwiazdeczki, a szczególnie idoli, którzy mu ponoć do pięt nie dorastają i samo przywoływanie ich w temacie o Won Binie jest czynem zbyt go hańbiącym.

Oczywiście można się z tego śmiać, że tak sobie go upatrzyli i tak go gloryfikują, ale robią mu przy tym wielką krzywdę, bo nie dość, że pojawili się zewsząd hejterzy którzy chcą zaciekle bronić swoich ulubionych idoli, albo co zabawniejsze: idolek ( które są za mało warte, aby się z nim spotykać ) to jeszcze wynieśli go na tak wysoki piedestał, na którym się już nikt nie zmieści, a może zrobili to właśnie z premedytacją, tj. właśnie po to aby nikt tam się już nie wdrapał i mieli go tylko dla siebie. Wprawdzie na żaden ślub w wykonaniu Won Bina się nie zanosi, ale nawet nie chce myśleć, co byłoby, gdyby biedak chciał ożenić się z jakąś marną, nieznana aktorką, klasy B, albo i nawet C. Oczywiście Won Binowi pewnie by włos z głowy nie zleciał, ale kobiecina mogłaby w krótkim czasie zmienić kolor włosów na bardziej siwawy. Z kolei gdyby nagle okazało się, że biedak nie jest aż taki cudny i bez skazy i że ma na swoim koncie jakieś skandaliki, to przecież oni wszyscy tak jak go teraz kochają tak równie mocno by go znienawidzili, zrównali by go z ziemią. Na wyrozumiałość ze strony koreańskich internautów nie ma co liczyć.

Poza tym jak ktoś jest non stop chwalony, same achy i ochy, to powili zaczyna się  odczuwać frustrację i niechęć do tego całego zachwytu łącznie z obiektem westchnień, bo rozumiem, że można sobie porobić żarty i się trochę „podroczyć”, ale jest pewna granica po przekroczeniu, której nie chce się brać w tym udziału, bo wydaje się to być już przesadą, no bo ileż można robić z kogoś ideał nad ideałami, skoro tym ideałem na pewno nie jest.  Na dodatek coraz częściej przypomina to w jakimś stopniu  fanatyzm, śmieszny bo śmieszny, ale zawsze fantatyzm, a na dokładkę nikomu to nie służy – ani Won Binowi, którego pozbawia się go cech ludzkich i odbiera mu się prawo do bycia tylko zwykłym facetem żyjącym sobie gdzieś tam z dala od błysków fleszy, ani jego fanom, bo widzą, że ich ulubieniec jest wystawiony na wzmożone hejtowanie, a tego nikt oglądać nie lubi. Na największym forum o nim pisze się nawet tak:

"Radzę wam nie komentować na netizenbuzz.blogspot.com. Międzynarodowy fandom Hallyu jest  złożony głownie z fanów idoli, którzy nie lubią tego, ze Koreańczycy preferują aktorów/aktorki nad idolami i stają się bardzo agresywni, kiedy ludzie sugerują, że Won Bin jest lepszy od ich ulubieńców. Są też tam jakieś trolle, które udają  ze są fanami Won Bina i piszą że jest lepszy od idoli, tylko po to aby złościć innych."

No i tak właśnie się dzieje. Trolle trollują, fani kpopu gotują się ze złości, Koreańczycy wychwalają a Won Bin pewnie nie ma o niczym zielonego pojęcia a i pewnie i tak za bardzo by go to nie ruszyło. Ciekawe jest jednak w tym wszystkim to, że trzymanie się z daleka od show biznesu, bycie "bez skazy" ( bo ciężko się do niego przyczepić ) nie gwarantuje nie posiadania ogromu antyfanów, no przynajmniej międzynarodowych, bo w  Korei jak wieść niesie Won Bin takowych nie posiada, no a a przynajmniej nie za wielu ...

Jest znany z działalności charytatywnej -
głównie dla UNICEFu - i właśnie na nią poszły
pieniądze uzyskane chociażby z tej sesji.



Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

7 komentarzy:

  1. znam won bin'a juz od dlugiego czasu i jest na prawde swietnym aktorem chociaz zagral w niewielu filmach. W filmie matka i the man from nowhere,braterstwo broni jest genialny do tego doszla uroda i mamy ideal :D
    koreanczycy maja go za boga bo wydaje sie im kims nieosiagalnym (zyje na uboczu, nie udziela wywiadow, nie pokazuje sie publicznie, nie ma na koncie skandali)jedynie gdzie mozna go spotkac to w reklamach bo jest rowniez modelem. koreanki "mdleja" na jego widok bo trzeba przyznac, ze pomimo swojego wieku(37 lat) wyglada zawsze mlodo, swiezo i ma urok niewinnego chlopaka...
    Z jednej strony podziwiasz go ale z drugiej nienawidzisz za to, ze jest az za IDEALNY(wykreowany na takiego) bo tak na serio to sie nie masz do czego doczepic. i w pewnym momencie zdajesz sobie sprawe ze nie dorastasz mu do piet bo gdzie taki facet perfekcyjny moglby byc z taka zwykla dziewczyna ktora nie jest szanowana gwiazda honorowa.. Jesli chodzi o "idoli ktorzy sa niegodni aktorow" to wydaje mi sie, ze porownywani sa tak samo jak np businesswoman spotykalaby sie ze zwyklym budowlancem. Szanuje idoli bo bardzo ciezko pracuja zeby zaistniec na scenie ale tak na prawde znani sa z wystepow w talk show,zazwyczaj nie maja nic ciekawego do powiedzenia i sa do przesady slodcy(wiem wiem taka kultura)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli co? Facet właściwie nie zrobił nic,a ma przypiętą łatkę genialności? Jak jest to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
  3. cala fascynacja zaczela sie po tym filmie:
    http://www.youtube.com/watch?v=vFnnmAjQJPw

    OdpowiedzUsuń
  4. Orchidea Traviasta18 czerwca 2013 23:37

    miminek już wspominała o co chodzi. Jest dobrym aktorem, odniósł sukces w tym co robi. Poza tym to taki równy "chłop" - człowiek znikąd ;P, zrobił karierę w stylu od zera do bohatera - wszystko zyskał dzięki ciężkiej pracy. Przy tym jest skromny, grzeczny, siedzi cicho i nie gada za dużo głupot w telewizji, bo do niej nie chodzi, a jak już musi to ciężko coś z niego wydobyć :D Wywiady z nim są świetne. Koreańczycy chyba kochają ten typ gwiazdy - wolą sami kogoś wynieść na piedestał ( czy tego chce czy nie ), niż oglądać jak ktoś sam nachalnie się tam pcha. Poza tym ma wygląd, jak na warunki koreańskie dość egzotyczny, bo taki trochę "zachodni" - wiele osób zwraca często uwagę, że wygląda jak z "mieszanego" związku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Orchidea Traviasta18 czerwca 2013 23:52

    On prędziej zwiąże się ze zwykłą dziewczyną gdzieś z sąsiedztwa, bo gdzie on ma poznać te wielkie gwiazdy, skoro mało gdzie chodzi i nawet nie kojarzy dziewczyn z SNSD. Pewnie mało go obchodzi czy ktoś jest gwiazdą czy nie ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdę mówiąc, to uwielbiam Won Bina, jest on moim ulubionym aktorem - z prostej przyczyny: jest po prostu dobry w tym co robi. Zachwycił mnie rolą w Taeguki i The Man from Nowhere.... a potem już poleciało i obejrzałam wszystkie filmy z nim w jakich grał ^^ Jednak nie wiedziałam, że w Korei jest on aż tak wychwalany pod niebiosa... To mnie trochę zdziwiło, bo mimo że ma niewątpliwie talent aktorski, to nie wydawało mi się by aż tak wyróżniał się pod względem popularności na tle innych aktorów...
    Tak czy siak współczuję jego przyszłej dziewczynie/narzeczonej/żonie, bo znając Koreanki nie dadzą jej żyć -.-

    OdpowiedzUsuń
  7. I nasz pan idealny znalazl sobie dziewczyne!!! :D
    Jest nia piekna aktorka lee na young. Para potwierdzila, ze jest razem :) Ciekawie co na to fanki...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.