sobota

sasaeng


czyli o bezczelności, z którą nie ma jak walczyć.
Zbierałam się do tego tematu od dłuższego czasu, ale jakoś zebrać się nie mogłam. Tymczasem im dalej tym ciekawiej. Cyrk taki że hej. O czym dzisiaj będzie? O EXO, a dokładniej o ich fanach, a jeszcze dokładniej to o sasaengach . W osłupienie wprawiło mnie doniesienie, ze fani EXO zakłócili ślub brata jednego z członków EXO. Wprosili się bezczelnie, robili zdjęcia, filmowali, przepychali się i jeszcze na dodatek prosili o autografy. 

"30 minut przed ceremonią, Beak i EXO przyjechali[..]. Byłem popychany (wypowiada się kuzyn) ze wszystkich stron. Hol nie był mały, ale i tak został zapchany przez ludzi, z czego przynajmniej połowa z nich podążała za EXO, krzycząc i pstrykając zdjęcia aparatami. W końcu wezwaliśmy obsługę, aby ich wyprosili,  ale po jakiś 5-10 minutach oni już tam znowu byli, wprowadzając ogólne poruszenie. Baekhyun przepraszał wszystkich naokoło. [..]. Panna młoda, czekająca „zapleczu”, gdy usłyszała hałas, to była zszokowana [tym co się działo].

„Kiedy trzech członków EXO śpiewało piosenkę dla młodej pary, fani zaczęli podchodzi do przodu, robić zdjęcia, wchodzić na krzesła i filmować. Po odśpiewaniu piosenki, zaczęto kroić tort, a członkowie EXO poszli do tyłu. […] Fani zaczęli robić im zdjęcia i prosić o autografy. Goście nie byli w stanie wyjść, bo tył był zablokowany przez fanów." Cytaty pochodzą stąd.

Trzeba mieć tupet, żeby robić takie "bydło".
Ja się tylko zastanawiam, czemu nikt odpowiednio nie zareagował. Czemu nie wezwano policji, ochroniarzy, czemu krewni nie pokazali im drzwi?

Jaki problem jest z sasaengami, że nikt nie reaguje? Niestety na jednym się nie skończy. Szkoda, bo by szybciej poszło ich wyliczanie :P
- są oni w większości niepełnoletni. To już stawia ich na wygranej pozycji. Korea pod tym względem to dziwny kraj. Można odnieść wrażenie, że dla władz, osoby od piątego roku życia do 18 ( 19 koreańskiego) bez względu na to czy mają 7 czy 17 lat, to małe rozkoszne niewinne pyzate dzieciaczki, które trzeba chronić przed wszystkim, szczególnie aby nie dotarły do nich niestosowne treści przeznaczone dla dorosłych, które mogłyby nadwyrężyć ich niewinność. Logiczne jest więc, że władzom w głowie się nie mieści, ze trzeba byłoby chronić dorosłych przed tymi pyziatymi kruszynkami, no bo jak to tak. To przecie trza na odwrót! Jak ktoś może mieć problem z dziewuszką w czerwonym sweterku w kropeczki, której jedynym przewinieniem jest to, ze drepcze sobie krok w krok za ładnym chłopcem. Przecież ona się tylko bawi, uśmiecha do niego, podsyła mu buziaczki i prezenty więc władze nie będą reagowały na zabawy małych dziewczynek, które podkochują się w chłopcu pięknym jak obrazek. I co niby ma zrobić policja w takim przypadku? Dać jej klapsa, czy posadzić na karnego jeżyka?  Przecież nie zamkną jej za kratkami, tak samo jak nie zamkną tych, którzy maltretują w koreańskich szkołach  swoich "kolegów". Wykroczenie niepełnoletnich są bagatelizowane i patrzy się na nie z pobłażaniem.  W przypadku EXO wiąże się to z punktem drugim.


- są dziewczynami i mają fory. Jakoś przyjęło się, że faceci powinni cieszyć się że uganiają się za nimi dziewczyny, no bo jak inaczej? Każdy powie, że gorzej jak się nie uganiają. Więc wyobrażam sobie, że to trochę wstyd przyznać się przed policją, ze ma się dość zainteresowania ze strony młodych dziewczyn, a i nie wiem czy można w takim wypadku liczyć na ich zrozumienie. Poza tym jeśli wziąć pod uwagę punkt pierwszy, to idole znajdują się w patowej sytuacji. Nie mogą się bronić, zareagować, odepchnąć, wydrzeć się, powiedzieć dosadnie co myślą, albo jakiegoś sierpowego chociaż posłać szanownej fance, której ręce zawędrowały tam gdzie nie trzeba , bo to tylko dzieciaczki, małe dziewczynki, a tu dorosły chłop używa siły, przecież to się w głowie nie mieści. Pamiętam jak chłopacy z JYJ mieli przejścia z sasaengami, jak doszło do jakiś przepychanek i wyzwisk ze strony chłopaków to potem chciano ich zlinczować publicznie, no bo tak się nie godzi. Przecież to DZIEWCZYNY. BA! Nieważne, że cie staranują i przewrócą, chcą cie całować, śledzą, a ty musisz ich jeszcze przeprosić! To jest dopiero porażka.

Wyobraźmy sobie odwrotną sytuację. Idolka jest oblegana przed gromadę facetów np. na lotnisku, którzy dotykają ją bezczelnie po dajmy na to biuście. Gdyby ombacywacz dostał od tej idolki  z liścia lub kuksańca, to by jeszcze ją pochwalono za to we wszystkich stacjach telewizyjnych, a tamtego faceta zrównanoby z ziemią. Już paru facetów aresztowano za niewybredne „żarty” na tle seksualnym, które dotyczyły znanych dziewczyn ( w tym przypadku właściwie jednej ):

Podwójne standardy się znowu kłaniają. To smutne, bo nikt nie reaguje gdy krzywdzeni są chłopacy, bo chyba według Koreańczyków, facet po prostu nie może być skrzywdzony przez niepełnoletnią kobietę, że to po prostu niedorzeczne.


Sytuacji nie poprawia punkt trzeci.
- są ich fankami – to od nich dostają pieniądze i są od nich uzależnieni. Nieważne jak bardzo są irytujący, żenujący to i tak muszą odnosić się do nich z szacunkiem, sympatią. Wiedzą, ze jeden fałszywy krok – to jest jakiś dzieciaczek poczuje się wielce urażony i przekona pozostałe dzieciaczki że pan X jest bee, to jest się po prostu skończonym. Tak to działa niestety, ze ponad wszystko trzeba dbać o dobry wizerunek bez skazy, więc jedyne co pozostaje, to uprzejme prośby na profilach społecznościowych i apele miedzy słowami, więc zamiast powiedzieć, nie chcemy was widzieć w czasie prywatnym! Nie macie prawa za nami chodzić! to co najwyżej  możemy liczyć tylko na takie sugestie:

"Chociaż lubimy jak [sasaengi] przychodzą aby nas zobaczyć ( mój komentarz: że co proszę, to żart prawda?), wolelibyśmy aby zachowywali porządek i maniery w miejscach publicznych …" cytat stąd

Jednym słowem fan to fan, nieważne co robi trzeba ponad wszystko mówić, że się go lubi, bo jeszcze odjedzie i przestanie płacić, bo inni nagłośnią sprawę i wyjdzie na to, że idole nie szanują swoich fanów i są niewdzięcznymi egoistami. Z takim podejściem, jeszcze długo się nic nie zmieni. Zresztą na netizenbuzz, pojawił się niedawno ciekawy komentarz:

"Jedynym sposobem aby zatrzymać sasaengów jest zaprzestać produkcji idoli"

I coś w tym naprawdę jest, bo jak zawsze kij ma dwa końce. Można „najeżdżać” na fanów EXO, ale przecież oni nie wzięli się tak po prostu. Oni tak się zachowują, bo SM dała im do tego odpowiednie warunki. Chłopaków podano im na tacy. Nie bez powodu mówi się, że EXO przejęło sasaengów od DBSK, więc SM wie jak celować w nastoletnich odbiorców. EXO nie powstało po to aby promować muzykę, ale aby zaspokoić fantazje nastolatek. Kto nie wierzy niech zobaczy jak wesoła twórczość kwitnie gdzie popadnie. Zawsze tak będę twierdzić, bo to co się działo jeszcze przed debiutem utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Dziewczyny pokochały ich - albo może inaczej: rozbudzono ich fantazję - jeszcze zanim cokolwiek wypuścili. Obwołani najpiękniejszymi, najzdolniejszymi, najcudowniejszymi, tymi, który podbiją cały rynek muzyczny, a było to na jakieś 4-5 miesięcy jeszcze przed samym debiutem. Czym się sugerowano? Oczyścicie ich wyglądem i rzekomymi charakterami, ale wiadomo jeszcze jak się kobietom nawbija zawczasu, ze to właśnie ci są tymi pierwszej ligi, to wiadomo, ze świeczki im się w oczach zaświecą, że tacy są super :D  Uwierzyłabym, że jest inaczej gdyby, to całe zainteresowanie spadło na nich po wydanym krążku, a nie wtedy kiedy wszyscy zobaczyli po dwa zdjęcia i ich "próbki" taneczne. Więc EXO a raczej SM sprzedaje bardziej chłopaków niż ich muzykę :P Samo to w sobie nie jest niczym złym, produkt jak produkt, byle się sprzedawał. Nie można ich też winić, za to że chcąc trafić do nastolatek, trafili też w gusta sasaengów. Problem jest raczej, taki że znając doświadczenia np. DBSK, nadal niewiele robią, aby chłopakom jakoś pomóc ... właściwie nic się nie zmieniło.

znani a nieznani - kiedy czyta się te wszystkie doniesienia, ze fani ich obmacują, przewracają, zakłócają cisze nocną, śledzą zastanawiam się co robią ich ochroniarze? Hmmm... zdziwiłam się trochę jak odkryłam, że ich wcale nie mają ... możne wydawało mi się, ze skoro to już TAKIE gwiazdy, ze nie mogą odpędzić się od fanek to powinni je mieć, w końcu na Zachodzie tak chyba właśnie robią te wszystkie wielkie sławy. Potem przeczytałam, że SM i tak im na to nie da, bo to za drogo wychodzi O_o, poza tym co ci ochroniarze mieliby robić? Odpędzać 12-latki? Niby jak? Pogrozić im palcem? Problem jest też taki, że EXO w Korei nie jest jakoś bardzo znane, to żadne wielkie gwiazdy mieszkające w wielkich luksusowych domach, nie mają takich zarobków, stylu życia, ani możliwości decydowania o tym co mogą robić, gdzie chcą i w jaki sposób bywać. 

No i już na końcu kolejny problem, czyli jak łatwo zostać sasaengami. Wydaje Ci się, ze ciebie sasaengostwo nie dotyczy? Więc zastanów się, czy gdybyś mieszkał w mieście do którego przyleci twój wymarzony pan, ten naj naj X i wiesz o której będzie na lotnisku, gdzie będzie mieszkał (5 minut od twojego domu, hurra! ), to czy nie pójdziesz w te miejsca aby go zobaczyć? Oczywiście, że pójdziesz. Pomyślisz, a przecież pójdę tam na chwilę, taka okazja nie zdarza się często, porobię zdjęcia i postoję sobie, aby go tylko tak trochę z daleka pooglądać, może jak będę cierpliwy i postoję przed hotelem to zdobędę jego autograf. Do niedawna, myślałam, że to nic takiego, ale zmieniłam zdanie po przeczytaniu jednej dyskusji na netizenbuzz.blogspot.com, że niestety prawda nie jest aż tak wygodna :P, bo wiele osób takie działania podciąga pod sasaengostwo, bo tak to się zaczyna w Korei. Pójdę popatrzyć z daleka, a potem to "daleko" nie wystarcza, chce się jeszcze bliżej i bliżej. Niestety, trzeba szanować prywatność idoli, aktorów ( szczególnie tych z pierwszej ligi, bo inni to mogą się nawet z tego cieszyć ), a nie chodzić za nimi i dopraszać się autografów i zdjęć, bo poza sceną, serialem czy filmem, to są dla fanów, a przynajmniej powinni, być zupełnie obcy ludzie, a to, ze znasz jego piosenki na pamięć, czy widziałeś wszystkie jego seriale nie upoważnia cię, do zaczepiania go, kiedy tylko ci się podoba i oburzania się jak potraktuje cię wtedy z góry, lub po prostu „oleje”. Smutne, ale prawdziwe :(.

Głowa do góry! Nie wszystko stracone. Pozostają płatne fanmeetingi … na których możesz pana X wyściskać, zdobyć wymarzony autograf, zdjęcie i poogladać go sobie do woli. Pieniądze ponoć szczęścia nie dają, ale idole dzięki nim przynajmniej się do ciebie uśmiechną, fałszywie bo fałszywie, no ale przynajmniej nie uciekają i są zadowoleni, że nie wysiadujesz na ich wycieraczce :D


Komentarze są moderowane. Wpisy z cyklu " link" + "zapraszam do mnie" będą usuwane.

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa notatka ^^
    Jak poczytałam trochę o tym, co sasaengi wyprawiały na ślubie tego brata Baekhyuna, to aż mi się niedobrze zrobiło. Nigdy nie byłam fanką EXO i nie będę, ale sasaengów nienawidzę generalnie (chyba jak każdy) i bez nawet chwili zastanowienia potępiam ich i ich działania. Nawet nie chcę się zastanawiać nad tym o nimi kieruje, i że może one wcale nie chcą tak źle dla swoich idoli - wszystkich ich bym aresztowała i wsadziła do paki, albo wysłała na leczenie psychiatryczne bez mrugnięcia okiem, bo to co robią podchodzi już pod paranoje... Za to jestem fanką DBSK i wiem, jak oni bardzo zawsze cierpieli z tego powodu (właściwie to nadal cierpią)... ale to było zawsze, dlatego właśnie dziwi mnie trochę, że nagle wszyscy oburzyli się na akcje "faneczek" EXO... to chyba tylko i wyłącznie dlatego, że to EXO, ale jeszcze parę lat wstecz działy się gorsze rzeczy (np. właśnie DBSK czy SuJu), niż wtargnięcie na ślub członka rodziny idola, a jakoś nie przypominam sobie, by to wywołało takie oburzenie w fandomie o.O" Przecież do tej pory pamiętam to zdjęcie Junsu, gdzie pokazane było jak biedny siedzi w restauracji, a na zewnątrz przyklejone do szyby, wyglądające jak zombie sasaengi czekają na niego.... Prawdą jest to powiedzenie, że dopóki będą idole będą też sasaengi i nie łudźmy się - przez najbliższe lata się to nie zmieni. To jest ból dla idoli i dla normalnych fanów, ale niewiele można z tym zrobić... może kiedyś zmieni się jakoś prawo w Korei i te dzieciaczki będzie chociaż można zaaresztować za takie akcje....A no i naprawdę - to jest oburzające, wkurzające i ogólnie niesprawiedliwe - ale EXO nauczone doświadczeniami swoich sunbaenims musieli się tego spodziewać, wiedzieli na co się piszą debiutując... Teraz muszą sobie z tym radzić, a my fani musimy ich po prostu wspierać - nic innego nie da się zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam na Twój blog przypadkiem, szukając informacji o "wyskokach" sasaeng. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki to wszystko opisałaś. Faktycznie, dla EXO jest to spory problem, bo są prześladowani, ale niestety mają związane ręce. To, co te puste dziewczynki wyprawiają, przechodzi ludzkie pojęcie. Zastanawia mnie, jakim cudem one mają czas (i kasę- te dzieci są w stanie wylecieć za idolami na drugi koniec świata tylko po to, żeby koczować pod ich hotelem) na takie łażenie za nimi, wyłapywanie informacji o grafikach. Gdzie się podziewają rodzice? I czy wytwórnia idoli nie może podjąć chociaż drobnych środków ostrożności?
    Zgadzam się ponadto z przedmówczynią- prawda jest niestety taka, że chłopcy z EXO (i nie tylko), podpisując kontrakt z taką firmą jak SM, musieli wiedzieć, że sława ma swoje złe strony i takie sasaeng są tego najlepszym dowodem. Pozwolili fanom na zbyt wiele, co kończy się takimi skrajnymi przypadkami debilizmu. Jako fanka mogę się oburzać na te niezbyt normalne nastolatki i współczuć chłopcom oraz mieć nadzieję, że nie zrażą się za bardzo (haha, łatwo mówić) i nie zapomną o prawdziwych wielbicielach, szanujących ich prywatność.
    Po przeczytaniu tej notki postanowiłam, że zostanę tutaj dłużej i będę śledzić kolejne posty o pięknych Azjatach. Spodobał mi się Twój- ciekawy i lekko ironiczny- styl wypowiedzi. Zabieram się za czytanie poprzednich tekstów i pozdrawiam serdecznie!
    /MangaChan

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie do końca zgodzę się ze stwierdzeniem, że "sasaengostwo" zaczyna się od - dajmy na to -pojawiania się na lotnisku, na które przylatuje "nasz" idol :)
    Tzn. nie zawsze należy jedno utożsamiać z drugim :)
    Jeżeli idol bowiem oficjalnie upublicznia schedule ze szczegółowymi informacjami nt. dnia i godziny wylotu z Incheonu do Fukuoki, oznacza to IMO ni mniej ni więcej, jak tylko oficjalne zaproszenie dla tłumu wielbicielek, zaopatrzonych w gustowne mini-transparenciki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sasaeng jak narkoman - musi mieć ciągły dostęp do swojego ulubionego narkotyku czyli idola. Tu się chyba nie da nic zrobić.
    S.

    OdpowiedzUsuń
  5. Azja to naprawdę inny świat.
    dziwny świat

    OdpowiedzUsuń
  6. To było coś.Przyznam.Kiedy ja i moi znajomi się o tym skandalu dowiedzieliśmy byliśmy w szoku.Brakowało nam słów,żeby to skomentować.Byliśmy tym naprawdę oburzeni.
    Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej ;]
    Twój blog jest genialny ;D
    Jestem pełna podziwu ;]
    Mój blog to :
    http://azjaland.blogspot.com/
    Dodaję Cię do polecanych blogów, jeśli nie masz nic przeciwko? ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje! Twój blog został nominowany do VBA. Więcej informacji u mnie: http://azjaland.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  10. Orchideo, wrócisz do nas? Tęsknimy~ ♥

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane.
Komentarze z linkami + "Zapraszam do mnie" będą usuwane.